Wiktor Świetlik Wiktor Świetlik
226
BLOG

Rzetelni i sumienni Uspakajacze

Wiktor Świetlik Wiktor Świetlik Polityka Obserwuj notkę 23

W słoneczny dzień 1986 roku, kiedy wybuchła elektrownia w Czarnobylu, tysiące polskich dzieci, włącznie z wyżej podpisanym, dobrze bawiły się na dworze, bo oficjalna propaganda stwierdzała, ze nic się nie stało. Dopiero po ładnych paru godzinach od tragedii, jednak okazało się, że coś się stało i rozpoczęto spóźnioną akcję „szklanka jodu”. Jest to często przedstawiane jako przykład bezduszności i zakłamania Sowietów i peerelowskich władz (nie znając skutków zachęcały do udziału w pochodzie pierwszomajowym kilka dni później). Owszem, zakłamane i wredne te władze były, ale obawiam się, że gdyby Czarnobyl dziś wybuchł, to też pierwszy komunikat byłby też taki, że „nie ma powodów do obaw”.
Uspakajanie to u nas pierwsza podstawowa metoda walki z sytuacjami kryzysowymi. Niestety w polskich warunkach często jedyna.
Wczoraj w polskim Radiu Adam Szejnfeld, wiceminister gospodarki, zapewniał, że odcięcie gazu dla Ukrainy nie dotknie Unii Europejskiej. Dziś minister Szejnfeld wciąż uspakajał, choć już przyznawał, że będziemy musieli uruchomić rezerwy.
Wraz z Szejnfeldem uspakajał jego szef Waldemar Pawlak. Zresztą jeszcze niedawno przekonywał, że problem rosyjskiego gazu w ogóle jest wydumany, bo nasza gospodarka węglem  stoi i tę technologię trzeba rozwijać. Robił to już wtedy, kiedy w UE i na całym świecie mówiło się o czymś przeciwnym, czyli o pakiecie klimatycznym: że wkrótce będziemy zmuszani do odejścia od tego węgla. No chyba, że zastosujemy jakieś nowatorskie technologie, z którymi jest ten problem, że nie stosował ich nikt wcześniej. 
Dziś, kiedy dwaj panowie ministrowie nas uspakają, Słowacja ogłasza stan wyjątkowy. Kraj ten już odczuwa to, co my możemy odczuć w przyszłości i to najbliższej. I, co warto obu panom przypomnieć, Słowacja też była "rzetelnym i sumiennym klientem strony rosyjskiej". Problem w tym, że druga strona nie była aż taka sumienna oraz rzetelna. I zdecydowała się wyłączyć gaz połowie południowej Europy ze względu na swój konflikt z Ukrainą. Jak Putin pokłóci się z Łukaszenką to i my zobaczymy pustkę w rurach, choćby i nie wiem jak premiera Pawlaka  rosyjska prasa wychwalała za koncyliacyjne podejście.             
Nie chodzi o to, żeby siać panikę albo straszyć. Nie chodzi o to, żeby grać na lękach.  Ale chodzi o to, by po prostu uczciwie opisywać sytuację. A przede wszystkim jej jakoś przeciwdziałać. Naprawdę trudno być spokojnym biorąc pod uwagę, że Polska nie zapewniła sobie do tej pory innych niż rosyjskie źródeł gazu i za sprawą zawodowych Uspakajaczy jeszcze długo pewnie nie zapewni.
Szczęsliwego Nowego Roku dla Was wszystkich. Oby On i Oni byli lepsi. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka