Dlaczego Lepper mimo największego kryzysu ( teoretycznie) niespecjalnie był zdenerwowany zaistniałą sytuacją z odwołaniem i Monice O. opowiadał wszystko jak na spowiedzi? Wielokrotnie bardziej był kiedyś zdenerwowany przy błahszych sprawach, więc czemu teraz taki spokój grabarza prezentuje? Może wie, że spadnie na cztery łapy bo znajda się tacy, którym pomoże swoim wyjsciem z rządu...Sam wspominał o głosowaniach na prezesa NIK-u oraz dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego, które są decydujące w przyszłości. Wychodząc teraz dzięki prowokacji, którą równie dobrze mogli mu ułożyc "koledzy z służb" uwala koalicję i odbiera Kaczyńskim możliwośc decyzji w w/w sprawach. Czyni to na czyjeś zlecenie? Kto za nim stoi? Nie bardzo chce mi się wierzyc w historię korupcyjną na jaką dał się nabrac. Był zbyt spokojny. Tak jakby korupcja była wymyslona i naiwnych z CBA udało się wkręcic. Dużo jest znaków zapytania i mam nadzieję, że czegoś na ten temat się dowiemy w najbliższych dniach, gdy spolaryzuje się znów front przyjaciół i przeciwników Leppera.
Ta nasza polityka coraz bardziej cwana, nieprawdaż?



Komentarze
Pokaż komentarze