Petrolinvest - dziecko Krauzego i rosyjsko-kazachskich oligarchów zadebiutował na GPW 15 lipca...dwa dni po słynnych zdarzeniach zarejestrowanych na tasmach CBA. Przyniósł Krauzemu w ciągu jednego dnia zysk miliarda złotych gdyż akcja z 227 zł skoczyła w trakcie sesji do 620!!!! zł.
Jak informowała GW 16 lipca w artykule Tomasza Pruska:
"Inwestorzy kupili marzenia Ryszarda Krauzego o wielkiej ropie. Petrolinvest zadebiutował 72 proc. ponad ceną emisyjną, a sam Krauze zarobił w jeden dzień ponad miliard złotych
Ostra jazda bez trzymanki - tak można określić inauguracyjny dzień notowań Petrolinvestu, pierwszej na warszawskim parkiecie spółki poszukiwawczo-wydobywczej. Zadebiutowała 72 proc. ponad ceną emisyjną. Mimo że nie wydobyła jeszcze ani jednej baryłki ropy, inwestorzy wycenili ją w pierwszych minutach handlu na 2,3 mld zł. Zapisy inwestorów w ofercie publicznej zostały zredukowane o 91 proc., a za akcję płacili 227 zł. Na starcie notowań za Prawa do Akcji (PDA) płacono aż 390 zł. Była to jedynie uwertura do dalszych wzrostów. W trakcie sesji kurs podskoczył do maksymalnie 620 zł, czyli aż o 173 proc. więcej niż w ofercie. Oznacza to, że w kilka godzin wartość spółki podskoczyła o ponad miliard złotych.
Na zamknięciu płacono za akcję 590 zł. W sumie obrót wyniósł 207 mln zł i dorównał sumie obrotów PKN Orlen i Lotosu.
- Surowce to jest sektor biznesu, który ma największą przyszłość w najbliższych latach - powiedział obecny na GPW Ryszard Krauze. Według naszych wyliczeń w czasie poniedziałkowej sesji zarabiał na Petrolinveście w tempie 149 mln zł na godzinę.
Petrolinvest ma koncesje na poszukiwanie ropy naftowej w Kazachstanie i w Rosji, a pieniądze uzyskane z emisji akcji mają posłużyć spółce na częściowe sfinansowanie projektów poszukiwawczych i wydobywczych. Same złoża ropy nie są do końca zbadane, Petrolinvest szacuje, że może mieć pod kontrolą kilka miliardów baryłek ropy.
Kiedy zostanie wydobyta pierwsza? - W najbliższym czasie - odpowiedział dziennikarzom podczas debiutu prezes Petrolinvestu Paweł Gricuk. Chętnie mówił o ogromnych inwestycjach i konieczności pozyskania kolejnych porcji kapitału. Na razie spółka ma z emisji 120 mln zł. - Nową emisję akcji przeprowadzimy być może jeszcze w tym roku, w zależności od planów inwestycyjnych, które mogą przyspieszyć - powiedział prezes Gricuk. Dodał, że będzie to emisja większa od tej, jaką inwestorzy wykupili na pniu w ostatnich dniach.
Dlaczego spółka nie szuka kapitału na zagranicznych rynkach? - W Toronto bylibyśmy jedną ze stu spółek o takim profilu działalności. W Warszawie jesteśmy jedyną. Poza tym panuje tu świetna koniunktura - powiedział prezes Gricuk."( GW 16 lipca 2007)
Nie będę się rozpisywał zbytnio na ten temat, bo mam nadzieję, że wnikliwe umysły wejdą same na stronę Petrolinvestu i wyśledzą proces o którym cicho w mediach a który jest przypuszczalnie sednem działań Krauzego i wszystkich maluczkich wokół niego. Kaczmarek, Lepper i Netzel nie spotykali się raczej w sprawie Kaczyńskich, przecieków w Min.Rolnictwa lecz w sprawie ogromnego biznesu Krauzego związanego z wejściem na giełdę Petrolinvestu. Jaką rolę odgrywał w tym Lepper czy Kaczmarek nie wiadomo. Może jak sugeruje Michalkiewicz są tak samo jak Krauze z rosyjskiej "razwiedki", a może tylko chcieli zarobic.
Najbardziej mnie zaintrygowało, że ze strony Petrolinvestu zniknęły informacje dotyczące Rady Nadzorczej tej spółki. Kogo chcą z RN chronic, że jej skład skasowali w necie? To jakiś największy skok Krauzego i w dodatku nie wiadomo jak w tej całej grze został manipulowany Lech Kaczyński...bo coś mi się wydaje, że dał się nabrac potężnym szermierzom z rosyjskej kadry.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)