5 obserwujących
150 notek
153k odsłony
229 odsłon

Rośnie napięcie przed wyborami na Białorusi

Wykop Skomentuj6

Wiem, że wszyscy w Polce żyją kampanią wyborczą, ale za naszą wschodnią granicą również odbędą się w tym roku wybory prezydenckie i dzieje się wokół nich kilka rzeczy, którymi warto się zainteresować.

Raczej nikogo nie zaskoczy jeśli 9 sierpnia głosowanie na Białorusi skończy się 7 zwycięstwem Aleksandra Łukaszenki. Tym razem jednak coś się w dobrze naoliwionej machinie psuje i w społeczeństwie zaczynają narastać niepokoje. Krajem wstrząsają demonstracje gromadzące tysiące ludzi, którzy twierdzą, że poparcie obecnej głowy państwa to zaledwie 3%.

Dodatkowy problem obecnych władz jest taki, że jej przeciwnicy pierwszy raz od dawna mają wokół kogo się jednoczyć. "Starzy" liderzy opozycji są dawna skompromitowani, a pozostali kandydaci mieli tylko być tłem, na którym dobrze będzie wyglądał Łukaszenka, wydawało się więc, że sprawa jest załatwiona. Ale pojawili się nowi.

Pierwszym płomykiem nadziei był Siarhiej Cichanouski, popularny bloger. Niestety nie udało mu się zgłosić swojej kandydatury, bo nie udało mu się złożyć na czas dokumentów (był zajęty siedzeniem w areszcie), więc ostatecznie kandyduje jego żona.

Drugim politykiem, który wzbudza w prezydencie niepokój jest Wiktar Babaryka, wieloletni prezes Biełgazprombanku (skojarzenia z rosyjskim Gazpromem jak najbardziej na miejscu), czyli taki w sumie białoruski oligarcha. Teraz próbuje się go przedstawiać jako bankstera, który pierze brudne pieniądze i nie ma pojęcia o problemach zwykłych ludzi. Ale zebrał ponad 400 tys. podpisów pod listami poparcia, a zamknięcie w areszcie zdaje się tylko zwiększyć jego poparcie.

Krótko mówiąc dzieje się. Niepokoje, represje i eskalacja napięcia to całkiem realny scenariusz na kolejne dwa miesiące na Białorusi. Warto mieć na oku naszego wschodniego sąsiada. 

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka