Pojawily sie juz na S24 posty ( http://beta.salon24.pl/8789,index.html ), ktore dezawuuja dzisiejszy wyrok Europejskiego Trybualu w Sztrasburgu. Linia argumentacyjna idzie w kierunku "trybunal wycenil zycie dziecka na 39 000 Eur..."
A wiec gwoli scislosci:
Trybunal nie ma w swoich kompetencjach omawianie wartosci czyjegokolwiek zycia. Sedziowie moga tylko i wylacznie orzekac w sprawach naruszenia praw czlowieka zawartych w Konwencji. Konwencja ta mowi miedzy innymi, ze Panstwo sygnotariusz musi umozliwic kazdemu uprawnionemu korzystanie z praw mu przyslugujacych. Polska jako panstwo nie wywiazalo sie z tego zapisu. Pomimio, iz lekarze stwierdzili, ze ciaza jest zagrozeniem dla zdrowia przyszlej matki coi jest powodem uznawanym przez ustawe za podstawe do usuniecia ciazy, nie podjeli sie tego zabiegu. Polska jako panstwo przyjela na siebie zobowiazanie zapewnienia mozliwosci wykonania zabiegu aborcyjnego w uzasadnionych przypadkach. Nie zrobila tego.
I to stwierdzil Trybunal. Nic wiecej. Nie moze tam byc nic nt. moralnosci i aborcji jako takiej. Nie tego dotycza rozprawy w Strasburgu.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)