szkropek szkropek
46
BLOG

23/03/2007 - o tym czy w Polsce istnieja tematy zakazane a wiec

szkropek szkropek Polityka Obserwuj notkę 11

Zjawisko, ktore jest dostrzegalne w kazdej kulturze to autocenzura.

Istnieja tematy, ktore nie sa podejmowane przez artystow. I nie dlatego, ze nie mozna. Czasami po prostu nie przychodzi artystom na mysl mozliwosc podjecia takiego tematu ale czasami artysci swiadomie sami sie ograniczaja. "Bo obrazi to zbyt wiele osob", "Po co mi to, tylko niepotrzebny ferment to wzbudzi". Znamy wszyscy efekty podjecia tematow np.: "para-religijnych" przez wielu tworcow, ktore taki ferment wzbudzily. Ale przeciez, istnieja rowniez tematy, ktore nie sa podejmowane. Polska przez niedawne 50 lat byla innym krajem. Powszechnie wiemy, ze byl to kraj "zly" a przede wsszystkim niesuwerenny. Jednak w ciagu tych 50 lat dzialo sie wiele naprawde dobrych rzeczy. Niektorzy ludzie czuli szczescie milosci, dostali mozliwosc wyksztalcenia itp. Nie pamietam aby ostatnio w Polsce powstaly o tym jakies utwory. Moze to nadal jest efekt "propagandy sukcesu", z ktora Polacy mieli doczynienia w oficjalnych przekazach konca PRL - a moze nadal "nie_wypada"?

Istnieja tematy, ktore nie sa tez podejmowane przez politykow. Mam wrazenie, ze wiekszosc z tych tematow to pozostalosci po PRL. Tak mocno wpisane w nasza rzeczywistosc, ze wydaja sie nienaruszalne. Wprowadzenie platnej opieki medycznej, platnego systemu szkolnictwa wyzszego to tylko przyklady takich tematow. Kraza one na boku zycia politycznego - glosza je ekonomisci, czasami naukowcy i osoby zajmujace sie ekonomia medycyny a czasami nawet sa pokazywane w badaniach spoleczenstwa (tak jak w badaniu pokazujacym odsetek osob zupelnie niekorzystajacych z publicznej opieki medycznej a kozystajacych wylacznie z opieki platnej). Jednak nie znajdzie sie chyba polityk, ktory podejmie powazna probe rozwazenia tych kwestii.

Istnieja tez tematy, ktore nie sa podejmowane przez naukowcow. Tych jest pewnie najwiecej. Zarowno w naukach biologicznych, fizycznych, jak mi sie wydaje, znajdziemy wiele takich tematow. Nie podejme sie jednak dyskusji na te tamaty - bo nie mam za wiele wspolnego zarowno z biologia jak i fizyka. Znam jednak przyklady tematow, ktore nie sa chetnie podejmowane przez naukowcow z dziedzin "spolecznych". Takim tematem jest dziedzictwo Marksa i pozniej tych myslicieli, ktorzy kontynuowali jego filozofie. Czesc z nich afirmowala ZSRR, czesc nie. Wielu jednak wplynelo bardzo mocno na rzeczywistosc, z ktora mamy obecnie doczynienia. Na Uniwersytecie Warszawskim nie istnieje tez wydzial teologiczny. Co wiecej nie istnieje nawet instytut katedra czy zaklad naukowy zajmujacy sie mysla teologiczna czy religia jako taka.

Polacy nie zajmuja sie wieloma kwestiami, ktore moga uczynic ich zycie latwiejszym czy bardziej swiadomym. Mam tylko nadzieje, ze nie jest to "autocenzura swiadoma" i ze brak tej duzej czesci tematow w naszym zyciu nie jest wynikiem wyboru, ktory zdecydowali sie artysci, politycy i naukowcy. Wtedy wystarczy ruch spoleczny by ta swiadomosc powstala. W innym przypadku podejcie tych tematow nie bedzie mozliwe.

szkropek
O mnie szkropek

mlody mieszkaniec Warszawy... kontakt: szkropek [at] o2.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka