szkropek szkropek
31
BLOG

27/03/2007 - o zlotowce czyli ekonomicznie o patriotyzmie

szkropek szkropek Polityka Obserwuj notkę 1

Dopadla mnie wczoraj wiadomosc smutna choc prawdopodobnie prawdziwa:

Tylko 32 proc. Polaków chciałoby przyjęcia wspólnej europejskiej waluty, aż 58 proc. jest przeciw - wynika z badań Taylor Nelson Sofres przeprowadzonych na zlecenie londyńskiego instytutu Open Europe - zrodlo

W zwiazku z tym przytocze dwie skrajne wypowiedzi i jedna posrednia: 

1. W dzisiejszym EKG (poranny program ekonomiczny w radiu TokFM) uslyszalem, ze najbardziej entuzjastycznym krajem w stosunku do nowej waluty sposord krajow, ktore juz Euro przyjely jest Irlandia. Rozlozyla ona dzieki nowej walucie roznice, ktore wynikaly z gorszej stosunkowo sytuacji gospodarczej na wszystkie kraje strefy Euro. Polska powinna - a co najwazniejsze moze - przyjac identyczna strategie. Dzieki temu rozlozymy kolejne polskie zaleglosci wobec reszty Europy na cala EU (tak jak zrobilismy to z polskim rolnictwem, naszymi drogami itd.). Czyli kosztow naszych reform, ktore wymusi predzej czy pozniej na nas globalna ekonomia, nie bedziemy musieli ponosic sami. Poniesie je EU 27.

2. Pani minister Zyta Gilowska po zeszlotygodniowej wizycie w Brukseli powiedziala, o ile dobrze pamietam, ze w Polsce powinno odbyc sie referedum jednak pytanie na ktore mieliby odpowiedziec Polacy nie powinno dotyczyc czy ale kiedy Euro powinno byc wprowadzone. Wynika to, jak mi sie wydaje z postanowien traktatu akcesyjnego.

3. Rowniez w EKG przypomniano kampanie "zlotowka pieniadz patriotow" - jest to moja parafraza promocji postawy, ktora mozna strescic w slowach "Zlotowki jako waluty nie oddamy poniewaz jest to jedna z ostatnich mozliwosci zachowania polskiej niepodleglosci i niezaleznosci od wielkich i groznych sasiadow z UE"

Jaki obraz wylania sie z tych skladnikow. Mamy dwie skrajne grupy. Pierwsza - euroentuzjasci - zaznacza przede wszystkim korzysci z przystapienia do strefy Euro. Druga - zlotowkowi patriotoci - podkresla przede wszystkim zagrozenia, ale podpiera sie przede wszystkim argumentami odwolujacymi sie do godnosci, niezaleznosci, suwerennosci narodu polskiego. Jest jeszcze jedna grupa - nazwe ich na razie niezdecydowanymi. Ich postawe przedstawie na przykladzie pani minister. Nie mozemy podjac decyzji o nie przyjeciu Euro. Podjelismy bowiem wraz z decyzja o wstapieniu do EU decyzje ze Euro przyjmiemy. Jednak nasza sytuacja polityczna nie pozwoli nam przyjac wspolnej waluty szybko. W 2009n rozpiszemy referendum w ktorym podamy daty np.2010, 2015 i 2020 i dzieki temu unikniemy wszelkiej odpowiedzialnosci. Dlaczego? Przeciez kampania "zlotowkowych patriotow"  da ten najdalszy wynik. Polacy sa bowiem bardzo przestraszonym narodem. Na akcesje do EU zgodzilismy przede wszystkim ze wzgledu na zabezpieczenie na przyszlosc. EU ma nam dac bezpieczna przyszlosc dla dzieci itd. Euro latwo pokazac jako zagrozenie tej przyszlosci.

Grupa "Euro entuzjastow" powinna wskazac ja najwiecej argumentow, ktore ukaza bezpieczenstwo jakie daje nam Euro. Jest ich przeciez coraz wiecej. Wraz z kazdym kredytem zaciaganym we Frankach szwajcarskich powinien przybywac tej grupie kolejny czlonek. Przeciez Euro zawsze bedzie silniejsze wobec franka, zlotowka raczej nie. Takich argumentow jak "argument z Irlandii" czy "argument z kredytu we frankach" jest znacznie wiecej. Niestety nie sa one tak medialne jak "argument z Niemca, ktory chce nami rzadzic".

Na koniec pamietac trzeba, ze w momencie gdy wejdziemy do strefy Euro Niemcy beda rzadzic nami tak samo jak my nimi a wszyscy bedziemy chcieli by Euro stalo sie jak namocniesza waluta. Dla dobra naszego i calej EU.

szkropek
O mnie szkropek

mlody mieszkaniec Warszawy... kontakt: szkropek [at] o2.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka