Wobec oczywistej konieczności przeprowadzenia audytu we współczesnych strukturach transportowych Państwa Polskiego, interesującym jawi się - w opinii autora - wskazanie jak dlugo trać mogło dochodzenie w sprawach defraudacyjnyhc w polskiej słuzbie tranportowej pierwszej połowy XIX wieku.
Dla przykładu. Ponieważ dochodziło też oczywiście i wówczas do defraudacji i kradzieży w strukturach służby transportowej, stosowne organa (jak np. Prokuratoria Generalna. czy faktyczny rząd Królestwa – Rada Administracyjna) niejednokrotnie zajmowały się ściganiem takich nadużyć. Procedura mogła być czasochłonna.
I tak, dopiero w dniu 16 grudnia 1828 roku Rada Administracyjna umorzyła na swojej sesji kwotę skradzioną w strukturach Dyrekcji Generalnej Dróg i Mostów, skradzionej jeszcze w roku 1819. Skradziona kwota opiewała na 820 złp.
Jak zatem widać, administracja Króelstwa Polskiego z całą sumiennością i zaangażowaniem trapiła naudużycia przy budowie dróg, etc. Dochodzenie poszukiwawcze w wypadku defraudacji czy kradzieży w drogownictwie moglo trwac nawet dziesięć lat.
@copyright Marek Rutkowski
PS Uwaga na ewentualne prowokacje, manipulacje i przekłamania jakie mogą się pojawić we wpisach na tym blogu.





Komentarze
Pokaż komentarze (1)