0 obserwujących
7 notek
9902 odsłony
645 odsłon

RAZEM czy RAKŁEM? Podatkowe propozycje młodej lewicy

Wykop Skomentuj



Ostatnia debata telewizyjna ukazała szerszej publiczności młodą twarz lewicy. I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o Panią Nowacką, czy też kolejne „nowe otwarcie” Leszka Millera. Największe wrażenie na widzach zrobił Adrian Zandberg, członek powstałej niedawno partii RAZEM. Młody lider zyskał poparcie centrolewicowych mediów oraz niektórych starych „entuzjastów lat minionych”. Po dekadach obecności postkomuny w medialnym obiegu, na horyzoncie pojawiła się bowiem w końcu szansa na budowę lewicowej partii z prawdziwego zdarzenia. Zanim jednak niesieni establishmentowym BOOMem zakreślimy krzyżyki przy kandydatach spod fioletowej bandery, przeanalizujmy w jaki sposób młodzi lewicowcy będą starali się wprowadzić w życie swój ekonomiczny program równego i wolnego społeczeństwa. Rzućmy okiem na sekcję podatkową programu partii RAZEM.


Diagnoza na mocne 4


Na wstępie przedstawiona przez ugrupowanie diagnoza problemów, którą ocenić należy jako trafną w 100, no może w 80%.
 

  1. W Polsce ciężar opodatkowania przesunięty jest na osoby fizyczne – oczywiście,

  2. Nieprzejrzysty system podatkowy – jasne,

  3. Fikcyjne samozatrudnienie wykorzystywane w celach optymalizacyjnych przez najbogatszych – tu bym się kłócił, samozatrudnienie pracownika daje wymierne korzyści zarówno pracodawcy, jak i samemu pracownikowi, nie tylko „bogole” bawią się w takie rzeczy (niektórzy nawet zmuszani są do takich zabaw),

  4. urzędnicy nie posiadają narzędzi do walki z nadużyciami podatkowymi, czego efektem jest fiskalny ucisk mikro przedsiębiorców – zgoda.

  5. Wątpliwości budzi tylko ubolewanie RAZEM nad brakiem opodatkowania przychodów z kapitałów pieniężnych oraz spadków po najbliższych.

 

O ile to pierwsze jeszcze rozumiem, całkowicie nie mogę przełknąć opodatkowania spadków. Generalnie trzeba rozwiać na wstępie pewien mit – spadki podlegają opodatkowaniu. Mamy ładną ustawę o podatku od spadków i darowizn, przewidującą trzy progi podatkowe, trzy grupy podatników (od najbliższej rodziny aż po obce osoby) oraz trzy odmienne dla każdej grupy kwoty wolne od podatku. I w tej ustawie jest art. 4a, przewidujący zwolnienie od opodatkowania dla „najbliższych” wymienionych w przepisie. W przypadku dziedziczenia, aby uniknąć zapłaty podatku, trzeba w terminie 6 miesięcy od nabycia spadku ten fakt zgłosić w urzędzie, inaczej płacimy. Ten zapis nie podoba się partii RAZEM. Załóżmy więc, że sławetnego zwolnienia z 4a nie ma. Co wtedy, gdy średnio zarabiający obywatel odziedziczy po rodzicach dom, w którym mieszka z rodziną, o wartości rynkowej 1 mln zł? Ma zaciągać hipotekę na nieruchomość, żeby zapłacić podatek? Ale już zostawmy to. Taką diagnozę polskiemu systemowi podatkowemu stawia RAZEM, teraz propozycje leczenia choroby.
 

Bogaci powinni płacić. A kto jest bogaty?


Ze względu na uproszczoną formę przekazu, czy też konwencję strony, partia przedstawia raczej hasłowo rozwiązania wskazanych wyżej problemów. Przeczytać możemy o uszczelnieniu systemu podatkowego, walce z rajami podatkowymi, wspieraniu tworzenia regulacji podatkowych na szczeblu unijnym itp. Niektóre projekty znajdują oparcie w propozycjach ministerialnych (np. klauzula o unikaniu opodatkowania), inne zostały już wprowadzone (zwiększenie roli interpretacji ogólnych w wykładni prawa podatkowego – przepisy wchodzą od stycznia 2016), w niektórych miejscach zetknąć możemy się też z niezrozumieniem omawianych problemów (w sekcji walki z wyłudzeniami VAT brak odniesienia do zorganizowanej przestępczości ekonomicznej, która instrumentalnie posługuje się mechanizmami podatkowymi). Poniżej zajmę się więc najbardziej wyrazistym, i de facto najbardziej kontrowersyjnym postulatem partii – REALNĄ PROGRESJĄ PODATKOWĄ.


RAZEM proponuje połączenie dwóch czynników – dość, jak na polskie warunki, wysokiej kwoty wolnej od podatku oraz pięciostopniowego systemu opodatkowania dochodu. Pięć progów podatkowych! Koszmar każdego liberała. A przedstawia się to wszystko następująco. Tu cytat:
 

Proponujemy następującą skalę podatkową:
0% dla podstawy opodatkowania poniżej 12 000 zł,
22% dla nadwyżki ponad 12 000 zł,
33% dla nadwyżki ponad 60 000 zł,
44% dla nadwyżki ponad 120 000 zł,
55% dla nadwyżki ponad 250 000 zł,
75% dla nadwyżki ponad 500 000 zł.


i jeszcze ważna rzecz – RAZEM chce podatki jednocześnie uprościć. Żadnych ryczałtów! Wszystkie źródła przychodu: najem, prawa niematerialne, działalność gospodarcza, dywidendy itp. – łączymy w jedną całość i stosujemy skalę progresywną. Prosto, łatwo i przyjemnie (przynajmniej dla niektórych).


W porównaniu z obecną skalą podatkową, jaką mamy w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (18% i 32% dla nadwyżki ponad 85,528 zł), propozycja RAZEM wydaje się dużo bardziej urozmaicona. Jakie efekty spowodowałoby wprowadzenie takiego rozwiązania? Niewątpliwie skorzystaliby najmniej zarabiający.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale