Blog
Media i reszta
Jerzy Szygiel
Jerzy Szygiel dziennikarz
0 obserwujących 62 notki 96587 odsłon
Jerzy Szygiel, 30 kwietnia 2013 r.

Święto pracy robotów, czyli gdzie się podziało 5 linijek?

Pewnie gdzieś mignęła wam medialna informacja jak to nowojorska giełda poleciała nagle o spektakularne 150 punktów w dół po fałszywej informacji o wybuchach w Białym Domu? To było we wtorek 23 kwietnia: ktoś się włamał na twittowe konto Associated Press z newsem o dwóch bombach. Agencja zdementowała to po 2 minutach i rynek zaraz wrócił do równowagi, choć oczywiście część akcjonariuszy straciła kilkadziesiąt miliardów dolarów (to się nazywa flash krach). Część z was mogła sobie z podziwem pomyśleć jak to nowojorscy maklerzy szybko reagują: otóż wyobraźcie sobie, że nikt tego twitta na giełdzie nie przeczytał.

Zrobiły to roboty leksykalne, zbudowane z algorytmów podobnych do tych, które obsługują Google. Śledzą one i interpretują w czasie rzeczywistym informacje pojawiające się w internecie (witryny agencji prasowych, telewizji i innych mediów, blogi, tweety), by w ich funkcji podejmować automatyczne decyzje o kupnie bądź sprzedaży. Nikt więc nie zdążył przeczytać fatalnego tweeta gdy maszyny już pracowały pełną parą generując dziesiątki tysięcy informatycznych rozkazów. Zrobotyzowane rynki mogą zrobić cokolwiek, zanim ktokolwiek się połapie i zdarza się to o wiele częściej, niż słyszy się w mediach. Tu odkręcenie poszło szybko, ale nie zawsze tak bywa.

 

Weźmy na przykład europejską politykę mega-oszczędności budżetowych wprowadzoną na życzenie tzw. trojki (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy Fundusz Walutowy – MFW) do prawa całej Unii w postaci tzw. paktu fiskalnego, dokumentu o randze konstytucyjnej ratyfikowanego również przez Polskę. Zdziwicie się, ale ją też „komputer wyrzucił”.

Jest to bardzo głupia sprawa: już pod koniec zeszłego roku MFW ustami swej szefowej Christine Lagarde zaczął dawać do zrozumienia, że owa polityka, prowadzona w Europie od 2010 r. przynosi same straty społeczne i gospodarcze (bezrobocie rośnie wszędzie – z rekordem 27% w Hiszpanii, wzrost gospodarczy wylądował w okolicach zera itd.). Ba, dzisiaj nagle nie da się znaleźć ekonomistów, którzy by ją jeszcze popierali, nawet minister finansów Niemiec Wolfgang Schäuble ogłosił w zeszłym tygodniu, że „wymaga ona znacznej korekty”. Ale jak to się stało, że wcześniej była tak popierana?

Ano na początku 2010, kiedy wybuchł kryzys grecki i trojka na gwałt szukała lekarstwa, dwójka bardzo znanych amerykańskich profesorów, prawdziwe gwiazdy teorii ekonomicznych z prestiżowego Uniwersytetu Harvarda – Kenneth Rogoff i Carmen Reinhart opublikowali studium statystyczne nazywane później „Magiczne 90%”. Otóż ta właśnie publikacja natychmiast stała się podstawową naukową podkładką pod politykę rygoryzmu budżetowego forsowaną przez trojkę – była ona cytowana w niemal wszystkich oficjalnych dokumentach, powoływali się na nią telewizyjni eksperci… jeszcze 13 lutego 2013 r. Olli Rehn, europejski komisarz ds. gospodarczych i walutowych w oficjalnym liście do ministrów gospodarki Unii cytował pracę Rogoffa-Reinhart (kilka dni później prezydent Komorowski podpisał ratyfikację paktu fiskalnego).

Co zrobili profesorowie? Wymyślili algorytm informatyczny, który zanalizował wybrane dane gospodarcze krajów uprzemysłowionych z lat 1946-2009, w stosunku do ich długu publicznego. Wyszło im, że kiedy ów dług sięgnie 90% PKB (produktu krajowego brutto), wzrost gospodarczy nieubłaganie spada poniżej kreski (- 0,1%). Inaczej mówiąc trzeba robić wszystko, by dług spłacać i trzymać w ryzach, jeśli chcemy zapewnić sobie wzrost. Cóż, jest to praca statystyczna niższego rzędu. Jest np. takie studium, z którego wynika, że monarchie konstytucyjne są o 30% bogatsze od republik, ale to oczywiście nie znaczy, że gdyby Obama został królem, Ameryka wzbogaciłaby się o 30%. Tym niemniej MFW powołując się na renomę i obiektywizm naukowców Harvarda wypromował dzieło profesorów na bezprecedensową skalę.

Jest to bardzo głupia sprawa, jak wspominałem, gdyż nikt w Europie tych rachunków nie sprawdził. Dopiero w zeszłym roku zrobili to informatycy z MIT (Massachusetts Institute of Technology – znana amerykańska politechnika ), choć według BBC pierwszy na trop skandalu wpadł zwykły student  z University of Massachusetts Amherst. Okazało się, że Rogoff z Reinhart grubo się pomylili – ich algorytm systematycznie pomijał dane z pięciu krajów ujętych w zestawieniu. To dokładnie tak, jakby księgowy ominął pięć linijek z arkusza excela… Jeśli obliczenia wykonać prawidłowo, wychodzi, że po dojściu do zadłużenia 90% PKB, wzrost gospodarczy powinien wynieść +2,2%! Dziś Unia Europejska marzy o takim wzroście.

 Błąd jest tak idiotyczny, że zdaniem niektórych ekonomistów profesorowie zrobili go specjalnie, ale nikt teraz tego nie dojdzie. Możemy być jedynie pewni, że Olli Rehn już nigdy nie powoła się na rachunki Rogoffa-Reinhart, bo choć był jednym z ostatnich niedoinformowanych, już się dowiedział…

Czy to ta praca podyktowała politykę trojki w ostatnich latach? Nie. To neoliberalny kod genetyczny funkcjonariuszy trojki (żadna osoba z tych instytucji nie została wybrana w głosowaniu powszechnym) kazał jej mniemać, że źródłem kryzysu nie są bańki finansowe, wzmożona spekulacja papierami dłużnymi i inne nadużycia sektora bankowo-finansowego, lecz zbyt wysokie wydatki publiczne… Ale zestawienie z Harvarda dostarczało doktryny, jako „twardy fakt naukowy” służyło ucinaniu dyskusji. No i tak się jakoś stało, że decyzja ideologiczna oparta o błędne kalkulacje znalazła się w międzynarodowym akcie prawnym, który znacznie ogranicza suwerenność państw.

Można sobie w święto pracy pomedytować nad ekonomicznymi rewelacjami, które „komputer wyrzuca”. Jednak – głupia sprawa – za tymi komputerami i zdehumanizowanymi decyzjami stoją ludzie. Nigdy nie pracują na umowy śmieciowe, bezrobocie znają jedynie z wykresów i nie spotkamy ich na żadnym pochodzie. Mają zresztą ciekawą umiejętność – kiedy trzeba, potrafią dyskretnie zniknąć, niczym pięć linijek.

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @ojtam Wybaczam.
  • @drogdon Dziękuję, pozdrawiam.
  • Nazwisko Dzień dobry, cieszę się, że zauważył Pan i cytuje mój artykuł, lecz prawdę...

Tematy w dziale