33 obserwujących
564 notki
627k odsłon
  188   4

Tuskowe elity

Postanowiłem przypomnieć moje stare wierszydło, tym bardziej, że jak się wydaje, czas się wypełnia, a chwilą przesilenia jest bliska.

Lżą dziś Putina z pięścią wzniesioną,


Bandytę widzą - drania, łajdaka.


Ogniem niezgaslym oczy im płoną,


Na czole żyła z wściekłości skaka.



W Katona szaty się oblekają, 


Grzmią, że już dawno o tym mówili.


Ciętych bonmotów wór cały mają, 


Otworzyć mogą go w każdej chwili.



Zapominają ci w prawdzie biegli,


owe elity z brukselskim sznytem.


Że z tym Putinem wspólnie usiedli,


Na Westerplatte raz, bladym świtem.



Że siedział Putin koło Donalda, 


I wspólnie z Merkel patrzył on wściekłe.


Na polskiej prawdy mądrego barda, 


Co o sowieckim powiadał piekle. 



Jak za Moskalem stawali murem


Kiedy w Smoleńsku barda zabito.


I jak zeń drwili swym zgodnym chórem 


A myśmy hańby płacili myto.



I jak sowieci mieli w Warszawie,


Swego człowieka o rudym czole.


Co to nasz przemysł sprzedał im prawie,


i co z Putinem siadał przy stole.



Niechaj im prawda o tym przypomni,


Jak przeciw swoim z ruskiem gadali


I niechaj wiedzą nasi potomni,


O tym jak z Moskwą wspólnie kłamali.



Milczeć powinni w próby godzinie,


Ci hipokryci o brudnych mordach.


I niechaj wiedzą, że ich nie minie,


Hańbiąca klinga zimnego korda.



A łotrzyk ów, z miedzianym czołem, 


Co będąc zdrajcą, sam zdrajców liczył.


Niech spalon będzie w żelaznym wole,


A jego dusza niech w piekle kwiczy!



Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale