Nie ukrywam, że do napisania postu zachęcil mnie post Pana Trammera:
1947.salon24.pl/120001,blogosfera-bron-obywatela-czy-gadzet
Gdzie dość często pada słowo społeczeństwo obywatelskie i gdzie się sam udzieliłem w komentarzach.
Czemu fetysz ? Bo co to jest w ogóle to społeczeństwo obywatelskie ? No tak ogólnie niby ci, którym więcej zależy na dobru wspólnym. Angażują się w coś więcej poza pracą i życiem rodzinnym. Zwykle oznacza to uczestnictwo w tzw. organizacjach pozarządowych. I płacze i lamenty są jak to Polacy się tak mało udzielają w takich organizacjach. Bo tam w Europie czy ja wiem w USA to się więcej angażują. A my do tyłu jak zwykle. Problem leży w tym, że zwykle ww. żale są kierowane od środowisk, które na sztandarach mają wypisane, że różnorodność, tolerancja itp.to tylko wzbogaca wszelakie społeczeństwa i w ogóle jest najlepszym co mogło się zdarzyć.
Więc albo tolerancja - czyli widac jesteśmy takim społeczeństwem, które nie za bardzo chce się angażować w NGO albo zamordyzm. Bo musimy być na siłę tacy sami zaangażowani jak ww. Widać są jakieś cechy nie moja sprawa tłumaczyć jakie , które nas do zaangażowania nie pchają. I w ramach tolerancji może by piewcy tolerancji i społeczeństw obywatelskich to uszanowali ?
Inne tematy w dziale Rozmaitości