frank_drebin frank_drebin
60
BLOG

Dziwna moda na anonimowość źródeł informacji,

frank_drebin frank_drebin Rozmaitości Obserwuj notkę 4

a "rewelacje" dziennika "Polska" o wyrzucaniu Putina przez Kaczyńskiego. Polska dzięki "Polsce" znowu dowiedziała się jaki ten Kaczyński be jest, chciał wyrzucać Putina z Westerplatte:

www.polskatimes.pl/stronaglowna/160297,kaczynski-do-tuska-wyrzuccie-putina,id,t.html

Oki i cacy jest news, na rękę PO, zakrywający aresztowania w PZU i brak dymisji  Grada.  W artykule zadziwia jedno. Autorka Anna Wojciechowska nie raczy nam zdradzić skąd wzięła swe rewelacje, czytamy więc (wytłuszczenia moje):

"Tusk był wściekły i przerażony, tym bardziej że Kaczyński mówił zupełnie co innego niż podczas ich pierwszej rozmowy - opowiada jeden ze współpracowników premiera.

- Na wieść o tym wszyscy kręcili głowami ze zdumienia. To jakiś absurd. Przecież to byłby skandal - opowiada inny uczestnik narady w kancelarii premiera w sprawie reakcji na rosyjskie kłamstwa."

Mamy więc "newsa" opartego na całkowicie anonimowych źródłach. I tu dochodzimy do problemu coraz częściej występującej anonimizacji źródeł informacji w polskich mediach. Czytamy więc lub słuchamy coraz częściej np.: "jak zdradził nam polityk/osoba zbliżony/a do", itp., itd. Jak najbardziej przyznaję wiele razy anonimowość źródła informacji jest zrozumiała, gdyż informator może mieć kłopoty przez to, że coś zdradził. Zawsze to czemu ktoś chce być anonimowy wynika z treści artykułu. Jednak ww. artykuł jest przykładem na to, że albo dziennikarze za bardzo polubili tę metodę, albo w ten sposób wiedząc, że coś w tam w trawie może i piszczało lub chcąc komuś kogo nie lubią zwyczajnie DOWALIĆ zmyślają na potęgę. Natomiast metodą na uprawdopodobnienie tych zmyśleń jest owo anonimowe źródło zbliżone do. Jakim cudem w tym artkule NIKT nie chce się wypowiadać pod nazwiskiem ? Przecież to co ci "informatorzy" mówią jest jak najbardziej na rękę Tuskowi. Stawia to Kaczyńskiego w złym świetle, do tego materiał jest świetną przykrywką dla spraw jw. Więc dlaczego ich nazwisk się nie wymienia ? Czego w takim razie ci informatorzy mają się niby bać ? To już zapewne pozostanie słodką tajemnicą Anny Wojciechowskiej i innych łowców anonimów ....

Zwykle cyniczny i wredny, szukający dziury w całym ;)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości