Najpierw na swych portalach każą swym "dziennikarzom" nawalać ciągle w partię straszliwego Kaczora Dyktatora. I to nie tylko w ciągu ostatnich ośmiu lat. Potem ich mocodawcy każą im zrobić debatę przedwyborczą a oni w płacz. Dobry Tusku chce przyjść a bzidki Kaczor Dyktator nie chce. I do tego stosują te same metody co zwykle. Sms dostaliśmy od czołowego działacza PiS. Jak zwykle anonimowego. Z drugiego piętra naszej redakcji dostaliśmy. A kto to jest to się ustali ;) Nawet wam nie kur szczać prowadzać bo kury są za mądre na tych dwóch pionków, udających naczelnych redachtorów (ort zamierzony).
I jeszcze jeden szczegół. Uważają się za naczelnych naprawdę miarodajnych mediów. A głównie ich "dziennikarze" piszą o tym, że jakaś celebrytka pokazała kawałek d....y a inny celebryta się nawalił.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)