Przyznam, że ta historia wstrząsnęła mą duszą. Poruszyła najczulsze punkty mego istnienia. Oto urodziło się dziecko a rodzic numer jeden a może rodzic numer dwa? No jadę z tymi rodzicami w klimatach GW, kupuje mu na drogę życia GW. Myślicie, że to żart? Poczytajcie - reszta za paywallem.
Coś mi to przypomina. Jakiś bilet lotniczy na dobrą wróżbę?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)