Czas zejśc na ziemię, a nie kroić włos na czworo. Bo sporo takich postów krojących włos na czworo w sprawie referendum w Szwajcarii się ukazało na S24.
Więc:
Po pierwsze primo. W referendum głosowali ludzie mający z tematyką do czynienia na codzień. Natomiast posty oceniające na wszelakie możliwe sposoby decyzję Szwajcarów są pisane z perspektywy Polski. Umówmy się w Polsce nie ma za dużo meczetów. Zwrócę uwagę, iż w Szwajcarii z najróżniejszych powodów zamieszkuje sporo obywateli, którzy w swych macierzystych krajach mogli się zapoznać z tym co oznacza budowa oraz obecność coraz to nowych meczetów. Widać nie jest to aż tak cacy bo inaczej Szwajcarzy głosowaliby inaczej. Powody nie cacy mogą być najróżniejsze - nawet to, że muezzin 5 razy dziennie wzywa do modlitwy i to dość głośno zwykle. Nie mi tłumaczyć jakie mogły być w 100% jednak coś spowodowało taki a nie inny wynik głosowania.
Po drugie primo. Nie biorąc wszystkiego pod jedną linijkę. Zdarza się jednak, że meczet z od frontu jest domem modlitwy, a z tyłu biurem werbunkowym dżihadu. Więc nic dziwnego, że Szwajcarzy sami mający podobno mało meczetów dmuchają na zimne. Ich prawo.
Po trzecie primo. To suwerenna decyzja jakiegoś narodu - wybrali co chcieli na podstawie tego co widzą na codzień. Tego co chcieliby widzieć na codzień. I myślenia o swej przyszłości. Nie widzę w tym absolutnie nic złego.
P.S.
Wszystkie błędne primo zamierzone.
Inne tematy w dziale Rozmaitości