się tekst z "Kingsajzu". "Ja wiem, że polococktowcy nas nie kochają, ale my ich tak długo będziemy kochać, aż oni nas w końcu pokochają.". Otóż tak samo kocha wszystkich Jurek Owsiakiem zwany. Tak kocha, że aż nie może zrozumieć, że szpital kierując się racjonalnością wykorzystania sprzętu ŚMIAŁ czegoś nie przyjąć od WOŚP. I musi się z tego (SIC !) tłumaczyć:
wiadomosci.onet.pl/2106569,11,nie_chca_sprzetu_od_owsiaka_teraz_sie_tlumacza,item.html
Wydaje mi się, że coroczna paranoja na punkcie WOŚP sięgnęła tu zenitu. Przecież to myślozbrodnia żeby nie przyjąć czegoś od Owsiaka. Natępnym razem szefowie szpitali będą przyjmować wszystko jak leci. Inaczej zaraz na karku będą mieli stado dziennikarskich hien wydziwiających, że od WOŚP czegoś nie przyjęli. A sprzęt ? Sprzęt potem może się kurzyć w szpitalnej piwnicy. Co z tego, że mógłby ten sprzęt leczyć lepiej gdzie indziej ? Święty spokój ważniejszy. A swoją drogą to dziwne, że nie ma jeszcze ustawy, że każdy może dać swój 1% na jaką chce organizację tzw. pożytku publicznego pod warunkiem, że będzie to Fundacja WOŚP. Wszystko przez Jurkiem, Komisja Przyjazne Państwo na pewno by coś takiego klepnęła ..... A zaraz potem wprowadzi się oprócz obowiązku meldunkowego i posiadania dowodu osobistego obowiązek posiadania serduszka WOŚP.
Inne tematy w dziale Rozmaitości