Przyznam, że sport nie interesuje mnie wcale. Jakby nie istniał świat nie byłby dla mnie ani odrobinkę inny. Nagłówek tej notki mnie jednak zainteresował:
"Rosjanie jak Aborygeni.
Australijczycy: skandal!"
zaintrygowany przeczytałem co następuje:
www.tvn24.pl/-1,1644667,0,1,rosjanie-jak-aborygeni--australijczycy-skandal,wiadomosc.html
i zbaranialem.
Czyżby nad Australią ktoś rozpylił jakiś gaz szybkoskretyniający ? Bo o epidemii głupoty w tym niewątpliwie pięknym kraju nie słyszałem. Na czym ma tu polegać obrażanie kogokolwiek ? Brak szacunku ? Na tym, że ktoś w stroju do jazdy figurowej na łyżwach zastosował stylizowane elementy strojów i malowideł plemion z antypodów ? No rozumiem, żeby ja wiem tak wystrojona wystąpiła jakaś "aktorka" w filmie tzw. nabiałowym, którą używa na wszelakie sposoby stado jurnych mlodzienców też ustylizowanych na etnicznych mieszkańcow atypodów. Wtedy owszem byłoby się o co czepiać. Ale tak ? To rozumiem, że Rosjanie wg Australijczyków to mogą jeździć figurowo jedynie w strojach stylizowanych na walonki i kożuchy ? Czy jest na sali lekarz, albo ktoś mądrzejszy ode mnie kto może mi wytłumaczyć debilne oburzenie Australijczyków ?


Komentarze
Pokaż komentarze