dajemy odpór niedowiarkom, wymyślił :)
"Młody australijczyk w niezwykły sposób przywitał nowy dzień. Obudził się on bowiem na półce skalnej w okolicach Sydney - 100 metrów nad wzburzonym morzem. Z opresji wybawili go dopiero ratownicy, którzy zabrali zagubionego wędrowca na pokład śmigłowca ratunkowego.
Nie był on w stanie wytłumaczyć w jaki sposób znalazł się w tak niezwykłym miejscu. Największym problemem dla ratowników okazało się dobudzenie "wypoczywającego" na skalnej półce młodzieńca. Bohater zapamiętał jedynie to, że ostatniego drinka wypił około 2.00 nad ranem i najprawdopodobniej usiłował wrócić do domu."
wiadomosci.onet.pl/2134427,11,item.html
Inne tematy w dziale Rozmaitości