W sumie to dobra wiadomość dla mnie przynajmniej. Bo może i tego nie dożyję jednak te jelYty zaczną się w końcu degenerować bo do tego prowadzi zbyt bliskie niemal "rodzinne" kojarzenie się i rozmnażanie się. Jak wszyscy wiemy kojarzenie się wszelakich żywych gatunków uprawiane przez osobniki blisko ze sobą spokrewnione prowadzi w końcu do rodzenia się kolejnego pokolenia obciążonego kalectwami, deformacjami, wieloma chorobami, zmutowanymi genami itp. nieszczęściami. Trwa to oczywiście latami jednak niestety jest to proces nieubłagany. I jak tak patrzę na tę naszą jelYtę spod znaku saloniku to jest to grupa ja wiem około 500 max do 1000 osób które są ze sobą w jakiś sposób spokrewnione, znające się w jakimś już tam pokoleniu na zasadzie dziadek miał syna z ciotką po rozwodzie a teraz ten syn romansuje z nieślubną córką dziadka - może sam nawet nie wiedząc o wspólnych przodkach. Wystarczy przegrzebać nasze tzw. środowisko dziennikarzy, aktorów,artystów, często polityków, adwokatów, lekarzy czy naukowców oddanych całym sercem salonikowi a okaże się zawsze, że ktoś jest czyimś bratankiem, byłą żoną, mężem lub kochankiem, kochanką, siostrzenicą, kuzynem, bratanicą, dziadkiem czy babcią i oczywiście rodzicem kogoś tam z tej zaklętej grupy około jw. 500 do 1000 osób, czy diabli wiedzą kim jeszcze w koligacjach różnych. Nie ma cudów to musi doprowadzić do degeneracji.
deser.pl/deser/1,97052,7935208,Tomasz_Lis_zostal_naczelnym__Wprost__i____bedzie_mial.html
Inne tematy w dziale Rozmaitości