za przeproszeniem "gówniany" mandat. Parę lat temu dzielnica, w której mieszkam nie była jeszcze skanalizowana. Raz zapukała do mnie Straż Miejska z zapytaniem, czy wywożę szambo. Odpowiedziałem, że oczywiście wywożę. To poprosili o rachunki za to. Rachunków oczywiście nikt nie brał bo z rachunkiem było z VAT a bez rachunku bez VAT. Okazało się, że zgodnie z jakąś uchwałą rady miasta należy takie rachunki mieć. Wlepili mi mandat porządkowy o wartości 10 zł., który zapłaciłem bez problemu bo suma była śmieszna. Wziąłem potem dla picu jeden rachunek i się nim jak to się mówi potem "okazywałem".
Po co to piszę ? Trzeba było widzieć miny tych Strażników Miejskich. W oczach mieli jedno:
Niech Pan nas zrozumie. Wiemy, ze to paranoja bo jakby Pan nie wywoził tego szamba to by się Panu w końcu g.... wlało do domu. Jednak niech Pan zrozumie taki dziś mamy rozkaz, takie mandaty wlepiać. I niech Pan dla picu weźmie z jeden rachunek. Nawet jak Pan za dwa lata go pokaże, to inni tacy biedacy jak my podziękują tylko i pójdą dalej.
Co to ma do R.R.-K. i jej doniesienia ?
Taką minę jak ci wyżej opisani Strażnicy Miejscy będzie miał zapewne prokurator czy policjant, który na zlecenie prokuratury "zapuka" do właścicieli S24 po dane Seawolfa. W oczach będzie miał jedno. Ja wiem, że to paranoja, ale złożono doniesienie i muszę swoje robić ......
Inne tematy w dziale Rozmaitości