frank_drebin frank_drebin
115
BLOG

Kora i jej bredzenia, czyli jak zrobić comeback.

frank_drebin frank_drebin Rozmaitości Obserwuj notkę 10

Bo proszę Państwa ostatnie "występy" Kory to nic innego jak próba powrotu na scenę muzyczną i tak należy tylko to traktować. Po dość długim czasie milczenia widać kasy zabrakło. Kora z Maanamem, czy bez od dobrych 10-ciu lat sporadycznie pojawiała się na scenie i jak dobrze pamiętam niczego szczególnego nie nagrała. Skończyła się kasa za darmowe koncerty letnie organizowane przez duże stacje radiowe sprzed 10-15 lat, które nawiasem mówiąc dość skutecznie zniszczyły tzw. rynek muzyczny i koncertowy. Operacje plastyczne kosztują a i żyć z czegoś trzeba. Tantiemy stałe źródło dochodu, ale nie takie żeby codziennie na sushi z krewetkami w szampanie starczylo i na wakacje w jakimś wypasionym kurorcie. Więc nie ma, że boli 60-tka już prawie na karku i trzeba się wziąć znowu do roboty.  Z ostatkiem kasy poszło się do macherów od tzw. wizerunku i pijaru i oni zaplanowali wielki comeback konsekwentnie zresztą zrealizowany. Więc Kora "przypomniała" sobie, że ksiądz ją molestował i nagrała o tym piosenkę. O czym z ochotą doniosła GW i okolice "wywiadując" ją dokładnie na okoliczność molestowania. Potem wstąpiła do właściwego komitetu POparcia. Teraz żeby podgrzać atmosferę jakieś wpisy na blogu Palikota. Co będzie dalej nie wiem, ale jeszcze 2 miesiące temu pies z kulawą nogą się Korą nie interesował, a teraz jest wszędzie. Czyli strategia się powiodła. Szkoda tylko, że polega też na żerowaniu na trupach ..... Jak widzimy hieny pijarowskie posuną się do wszystkiego. A to, że Kora zaakceptowała taki sposób swego powrotu wystawia świadectwo tylko jej.

Zwykle cyniczny i wredny, szukający dziury w całym ;)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Rozmaitości