"Kiedy będzie kandydowało parę tysięcy kretynów na stanowiska parlamentarne, nikt mnie nie zmusi, żebym zagłosował na jednego z nich, tylko dlatego, że go uznam za mniej groźnego kretyna"
Nic z tego nie rozumiem przeciez Hołdys nie kandyduje więc szansa, że zagłosuje na prawdziwego kretyna jest minimalna.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)