js-media js-media
608
BLOG

Laureatka Orderu Orła Białego

js-media js-media Polityka Obserwuj notkę 12
17 stycznia 2011 prezydent Bronisław Komorowski uhonorował na Wawelu orderem za “znamienite zasługi cywilne i wojskowe dla Rzeczypospolitej Polskiej”
Wisławę Szymborską, Agnieszkę Holland.  
Poprzednio z rąk Komorowskiego to najwyższe odznaczenie państwowe otrzymał redaktor   naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik.


Ten "autorytet" m.in. pokazał:  
 
W latach 50. Szymborska z garstką krakowskich intelektualistów domagała się   przyspieszenia wykonania wyroków śmierci na krakowskich księżach, których komuniści kłamliwie oskarżyli o pracę dla obcego wywiadu.

W 1964 m.in. Szymborska potępiała radio Wolna Europa pisząc: "...wyrażamy stanowczy protest przeciwko uprawianej na łamach prasy zachodniej ... zorganizowanej kampanii oczerniającej Polskę Ludową..."

W r. 1992 na łamach Gazety Wyborczej opublikowała wiersz "Nienawiść".   W tym tekście potępiła lustrację i jej zwolenników. O wierszu tym Michnik pisał: "Niechaj jego przesłanie będzie i naszym głosem w sporze z
nikczemnością i nienawiścią".
 
 
Ona nie zmieniła się...oddycha duchem czasu.
 
 
Oto fragmenty wierszy W. Szymborskiej:
 
TEN DZIEN

Oto Partia - ludzkosci wzrok.
Oto Partia - sila ludow i sumienie.
Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie.
Jego partia rozgarnia mrok.


WSTEPUJACEMU DO PARTII

Partia. Nalezec do niej,
z nia dzialac, z nia marzyc,
z nia w planach nieuleklych,
z nia w trosce bezsennej -
Wierz mi to najpiekniejsze,
co sie moze zdarzyc
w czasie naszej mlodosci
- gwiazdy dwuramiennej.
 
LENIN

Że w bój poprowadził krzywdzonych,
że trwałość zwycięstwu nadał,
dla nadchodzących epok
stawiając mocny fundament -
grób, w którym leżał ten
nowego człowieczeństwa Adam,
wieńczony będzie kwiatami
z nieznanych dziś jeszcze planet.
 
TRZEBA

Gwiazdy gwiazdy niebo zaległy.
Cisza schodzi z wierzchołków miasta.
Trzeba
trzeba miłosnych wierszy
żeby ludzi kochających strzegły.
W planie
w planie
w Sześcioletnim Planie
trzeba
trzeba
szczęśliwych rodzin.
Niech poezja pośród nich stanie
na ozdobę wieczornych godzin.
 
ROBOTNIK NASZ MÓWI O IMPERIALISTACH

Nienawidzą naszego węgla.
Nienawidzą naszych cegieł i przędzy.
Nienawidzą tego, co już jest.
Nienawidzą wszystkiego, co będzie.

Naszych okien i kwiatów w oknach.
Naszych lasów i ciszy leśnej.
Nawet wiosny, bo to nasza wiosna.
Nawet szkoły z wesołymi dziećmi.

Rozpruli atom jak pancerną kasę,
lecz nic prócz strachu nie znaleźli w kasie.
O, gdyby mogli, gdyby mogli tym strachem
uderzyć w domy i fabryki nasze.

W nasze okna i kwiaty w oknach.
W nasze lasy i ciszę leśną.
Nawet w wiosnę, bo to nasza wiosna.
Nawet w szkoły z wesołymi dziećmi.

O, gdyby mogli — gdyby mogli... Wiemy.
Więc oczy mamy przenikliwe.
Więc serca mamy niełamliwe.
Więc czoła mamy nieustraszone.
Więc ręce mamy niezwyciężone

ŻOŁNIERZ RADZIECKI W DNIACH WYZWOLENIA DO DZIECI POLSKICH MÓWIŁ TAK

Kruche bywają Ściany domów,
gdy pocisk wojny godzi w domy.
Nie płaczcie, polskie dzieci, w schronach.
Będziemy oszczędzali gromów.
Nie chcemy ranić waszych miast.
Nie chcemy ranić waszych wsi.
Najszybszym frontem przez wasz kraj
będziemy tropiąc wroga szli.
Więc najmniej bomb. Więc najmniej zgliszcz.
Umiemy bardzo celnie strzelać.
Bo wiemy—gorzko się umiera
na dziesięć minut przed wolnością.
Nie jedna wolność to, lecz dwie. Bliźniaczki. Siostry bystronogie. Bo też i wróg, co tutaj wszedł, nie jest jedynym waszym wrogiem. Jest jeszcze wróg, co ojców karki giął, młodość i starość im odbierał. Za młodość i za starość ich odpowie on przed wami teraz.
Dziś otwieramy wam nadzieję, której wy jutro podołacie. Niech was nie' trwoży to natarcie. • Front jak wiosenny deszcz przewieje.
 
NA POWITANIE BUDOWY SOCJALISTYCZNEGO MIASTA

Z asfaltu i woli wytrwałej będzie szerokość ulic. Z cegieł i dumnej odwagi będzie wysokość budynków. Z żelaza i świadomości powstaną przęsła mostów. Z nadziei będzie drzew zieleń. Z radości — świeża biel tynku.
Miasto socjalistyczne —
miasto dobrego losu.
Bez przedmieść i bez zaułków.
W przyjaźni z każdym człowiekiem.
Najmłodsze z miast, które mamy.
Najstarsze z miast, które będą.
Najmłodsze na jutro bliskie.
Najstarsze na jutro dalekie.
 
MŁODZIEŻY BUDUJĄCEJ NOWĄ HUTĘ

Kto dom zbudował, w którym mieszkam? Kto kładł swą pracę na fundament? Ów murarz, zdun i szklarz i cieśla minięci są przez ludzką pamięć.
Klasa z pamięcią złą — umiera. Wierniejszą pamięć wybieramy:
sama jak książka się otwiera w miejscach najczęściej czytywanych.
Dziś dla was, przy was, od was, młodzi,
miasta zaczyna się życiorys.
Pamięć imiona wasze co dzień
notuje słowem zdobnym w podziw,
notuje normy waszej poryw
i włącza w piękny plan obliczeń.
Bo to jest pamięć robotnicza
służąca klasie robotniczej.
 
Z KOREI
 
 
Wykłuto chłopcu oczy. Wykłuto oczy.
Bo te oczy były gniewne i skośne.
- Niech mu będzie we dnie jak w nocy -
sam pułkownik śmiał się najgłośniej,
sam oprawcy dolara w garść włożył,
potem włosy odgarnął od czoła,
żeby widzieć, jak chłopiec odchodził
rozglądając się rękami dokoła

W maju w czterdziestym piątym
nazbyt wcześnie pożegnałam nienawiść
umieszczając ją pośród pamiątek
czasu grozy, gwałtu, niesławy.
Dzisiaj znowu się do niej sposobię.
Jest i będzie mi jej żar potrzebny.
A zawdzięczam ją również i tobie -
pułkowniku, wesołku haniebny.
 
Przy okazji znalazłem:
 
 
js-media
O mnie js-media

Mały region: Skrzyszów, Tuchów, Ryglice, Szerzyny, Jodłowa, Pilzno, Tarnów

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka