Rząd Po przygotował zmianę ustawodawczą ograniczającą publikacje internetowe. M.in. http://www.stopcenzurze.eu/ skrytykował ten pomysł.
Anonimowe pisanie bez granic, porno itp to negatywy. Jednak internet jest bezprecedensowym bastionem wolności. Przynajmniej Po powinno tego bronić z racji swojego atrybutu- liberalizmu.
No i Tusk zmienił szybko zdanie- liberalizm napewno zakłócił jego kilka nocy- dał wolność w necie. (Ciekawe na jak długo?)
Chyba jest tak- jak pisze ktoś źle o władzy, to trzeba zmienić ustawę. Jak w necie ktoś coś jednak ,to jest bardzo ważne. I nie ma to tamto.


Komentarze
Pokaż komentarze