- Boję się tego dnia, boję się żeby ktoś nie został skrzywdzony lub pobity. Boję się, że to nie będzie manifestacja pokojowa uczczenia pamięci ofiar, ale manifestacja polityczna, a to jest na bazie tych emocji coś bardzo niebezpiecznego- powiedział Grzegorz Napieralski, lider SLD w audycji "Gość Radia Zet".
Gdy następuje rocznica czyjejś śmierci, zwykle nikt się niczego nie musi bać. W przypadku 10.IV chyba niektórzy powinni się bać- nie załatwiono przecież wielu ważnych spraw w związku z katastrofą.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)