Nawet nie wiem jaki program jeszcze trwa w TVP 1 (w gazetkach wyczytałem, że jest "Obława" i tyle...). W programie tym opowiadają o stanie wojennym raczej jak o "obowiązkowych wczasach" (cytat niedokładny jednego z internowanych). Program jest dla mnie nostalgicznym i "z łezką w oku" wspomnieniem czasów rodem z bajki. Nie ma tragedii, jest ciepły klimat.
A kim są ofiary "obławy"? Kilkanaście osób znanych- Bartoszewski, prezydent, jego małżonka, Niesiołowski i inne. Jakoś niedopatrzyłem się kogoś z innych ugrupowań politycznych. Widocznie stan wojenny dotyczył tylko tej opcji- tej jedynej, która wie czym był stan wojenny i cierpienia na "wczasach"...
Żenada. Stan TVP to stan lizusostwa=braku żetelności dziennikarskiej. Bardzo to niskie loty, pani telewizjo, w naszej Polsce. To taka sama tv jak za tych ciemnych, bezsensownych czasów generała co lizał czerwonych. Tak. I lizusostwo mam gdzieś i dlatego o tym piszę. Stan telewizyjny wciąż trwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)