ZIMOBRANIE To zbiór miniatur, haiku o śniegu, ze śniegiem, w śniegu – zanim zniknie na dobre z naszego krajobrazu. Cykl nazwałam: Grymułki. Dlaczego?To było tak. ŁĄKA. Tamto stulecie.
– Przestań pisać te gry-mułły! Weź się za robotę! – powiedziała mama i rzuciła grabie na trawę, gdzie siedziałam.
Mama traktowała pisanie jako zajęcie dla obiboków i pewnie wielkie byłoby jej zdziwienie, gdyby zobaczyła zbiór Grymułek, którymi postanowiłam podzielić się ze światem.
Grymułki to miniatury, w pewnym sensie, polski odpowiednik haiku. Dlaczego tak twierdzę?
To co łączy je ze wspomnianym japońskim gatunkiem literackim, to z całą pewnością umiłowanie natury i uważna jej obserwacja, asceza słowa, operowanie obrazami, łapanie kadrów rzeczywistości. Pisząc wtedy pod kopką siana, oczywiście nie miałam pojęcia o istnieniu haiku.
Kilka z nich:
*
astronomiczna
królowa śniegu spóźnia się
jak to baby
*
niewiele widzę
sople nad drzwiami
nową zasłoną
*
pierwszy śnieg
zogromniał przed domem
stary dąb
*
gdzie choinka
las w śnieżnych figurach
a siekierka w dłoni
*
z plastiku świerk
w słoju śledź, z kartonu barszcz
śnieg prawdziwy
*
niebo obrusem
dla gwiazd
Boże Narodzenie
*
cicha noc
a mróz gada spod butów
idącym na pasterkę
Inne tematy w dziale Kultura