W ZIELONE ŚWIĄTKI
W zielone oczy patrzę światu,
Blednie słońce na firmamencie.
Na ślubnej sukni koronkowe obłoki
Falują rytmicznie.
Szczęście?
A któż wymyślił je?
A w powietrzu wiruje zachwyt
Tylko ręką po niego sięgnąć.
A gdzież jest mój anioł
Wielkoduszny?
Niechaj niesie mnie dalej i dalej…
Okna i drzwi zamknięte,
Betonowe płyty bloku szczelne,
A jednak przenikam, przenikam
Na cztery strony świata –
Otwarta na oścież.



Komentarze
Pokaż komentarze