
Czytam ostatnio coś takiego i robi mi się smutno.
- Co roku o tej porze jest to samo - wzdycha Suchanek. - Wszystkich Świętych jest traktowane jak wielka rewia mody. Zamówień mamy tak dużo, że nie jesteśmy w stanie obsłużyć wszystkich klientek - mówi. Dodaje, że wiek nie ma znaczenia - "na grobach" ładnie chcą się zaprezentować zarówno nastolatki, jaki i panie po 70. Oblegane są także zakłady fryzjerskie i kosmetyczki. Żeby przed 1 listopada zrobić sobie pasemka czy trwałą, trzeba było o tym pomyśleć znacznie wcześniej. Teraz wykonanie takiej usługi graniczy z cudem. - Jedną klientkę mam właśnie na fotelu. już tydzień temu umówiła się na balejaż. Dwie kolejne czekają w kolejce, to będzie trwała i strzyżenie, i tak już będzie aż do środy. Szaleństwo. Jedna z klientek wprost mi powiedziała, że na grobie ojca spotka się z kuzynkami i musi ładnie wyglądać, żeby potem nie gadały - zdradza nam jedna z bielskich fryzjerek.
Znicz z pozytywką albo w kształcie choinki albo krasnala-mikołaja to już powszechny widok na cmentarzach. I straszne, plastikowe chryzantemy w kolorze wściekłego różu na więdnącym wieńcu.
Gust alla polacca to niestety nie tylko figurki ustawione na telewizorze. Ludzie przenoszą swoje upodobania na ważne dla siebie miejsca - także na groby. upodobania, zwyczaje.
Oby w tym szaleństwie (lisy, wielkie wieńce, balejaż na łbie, potworkowate znicze) nie zabrakło zadumy.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)