Wiało, lało, ale się zebraliśmy. Parakalein przybył spóźniony, ale był. Był Follow, był Jankes, była Basia Kamińska, był Sakiewicz, był Nowakowski. Były chińskie koszulki tudzież latarki i zabawki.
I mnóstwo mediów. Oglądajcie Puls Raport, Wiadomości i TVN24.
PROTEST-STOLICA-TYBET
Stolica/ Happening w obronie Tybetu
29.3.Warszawa (PAP) - Kilkunastu mieszkańców
stolicy, w tym dziennikarzy i publicystów, wzięło udział
w sobotę w happeningu w obronie Tybetu i
Tybetańczyków pod hasłem "Odsyłamy chińskie
koszulki".
Uczestnicy zebrani pod budynkiem warszawskiej
Poczty Głównej przyszli z listami i paczkami
pocztowymi, w których umieścili odzież, zabawki i inne
drobne przedmioty produkcji chińskiej. Przesyłki
zaadresowane do chińskich władz, komitetu
organizacyjnego pekińskiej olimpiady oraz ambasady
Chin w Polsce wrzucili do pocztowych skrzynek.
Jak powiedział dziennikarz Igor Janke, szef strony
internetowej salon24.pl, na której pojawił się pomysł
akcji, "najważniejsze jest, aby o problemie
Tybetańczyków usłyszało jak najwięcej osób".
"Nacisk opinii publicznej już spowodował, iż premier
Donald Tusk zadeklarował, że nie pojedzie do Pekinu
na ceremonię otwarcia igrzysk" - dodał. Janke odesłał
samochodzik-zabawkę chińskiej produkcji.
Natomiast Piotr Cykowski z Polskiego
Stowarzyszenia Przyjaciół Tybetu zaznaczył, że akcja
"jest gestem przypomnienia, że nie wszystko co
chińskie jest dobre, żeby pamiętali o tym nasi politycy,
sportowcy i biznesmeni". Dodał, że sam odesłał
ambasadorowi Chin słuchawki, które "przestały działać
po miesiącu".
Uczestnicy poinformowali, że podobne happeningi
planowane są również w innych miastach Polski.
10 marca w Lhasie, stolicy Tybetu, w 49. rocznicę
krwawego stłumienia tybetańskiego powstania
przeciwko Chinom mnisi buddyjscy zorganizowali
pokojowe marsze. W kolejnych dniach przerodziły się
one w największe od 20 lat antychińskie demonstracje,
obejmujące także zamieszkane przez tybetańczyków
regiony poza granicami Tybetu. Tybetańskie władze na
uchodźstwie twierdzą, że w starciach zginęło co
najmniej 140 ludzi. (PAP)
mja/ par/
15:59 08/03/29
http://niezalezna.works.pl/index.php/article/show/id/313
HAPPENING W OBRONIE TYBETU
umr, 29-03-2008 16:22
Mieszkańcy Warszawy – w tym znani publicyści – pod Pocztą Główną wzięli udział w happeningu pod hasłem „Odsyłamy chińskie koszulki do Chin”.
Jak powiedział dziennikarzom publicysta „Rzeczpospolitej” Igor Janke, celem akcji jest, by jak najwięcej osób usłyszało o problemie Tybetu. Z kolei inicjator akcji, bloger o nicku Parakalein ( www.salon24.pl ), powiedział że „każdy z nas może coś zrobić”. Wśród zgromadzonych pod Pocztą Główną publicystów byli także Tomasz Sakiewicz oraz Marek Nowakowski. Piotr Cykowski ze Stowarzyszenia Przyjaciół Tybetu odesłał na adres prezydenta Chin Hu Jintao słuchawki, które – jak poinformował – „przestały działać po miesiącu”, a Tomasz Sakiewicz latarkę rowerową. „Nie kupujmy chińskich produktów” – zaapelował Sakiewicz.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)