tatarstan - baba z szablą tatarstan - baba z szablą
74
BLOG

"Opór" - czyli gdzieś tam, w Azji

tatarstan - baba z szablą tatarstan - baba z szablą Kultura Obserwuj notkę 15

Z umiarkowanym zainteresowaniem obejrzałam film "Opór" - bardziej po to, by mieć zdanie o głośnym filmie, niż żeby coś obejrzeć. Nawet ładny, stwierdzam.

Ładny w sensie obrazków, bo oko kamery faktycznie pokazuje sceny ładnie. Przyśpieszenia taśmy, zwolnienia, a nawet - o, oglądajże każdy reżyserze filmów mających coś wspólnego z wojną "Szeregowca Ryana"! - charakterystyczne przygłuszenie po wybuchu granatu. Ładne zestawienie scen wesela z atakiem na niemiecką ciężarówkę z muzyką klezmerów w tle. Ładne nawet są aktorki, nie za chude, a to w amerykańskim filmie już duzy skuces (choć nie badzo wiem, jakim cudem Żydówki z getta są tak ładne i czyściutkie).

Niestety, poza ładnymi obrazkami w filmie jest niewiele treści. Jest trochę bardzo hollywoodzkiego bla bla bla o wolności i "humanite" rodem z "Dnia niepodległości", klasycznego gniota o chwale USA. Oczywiście jest romans, bo w amerykańskim filmie bez romansu obejść się nie można.

Załóżmy - a będzie to po części prawdą - że nie mam pojęcia o istnieniu braci Bielskch i w ogóle o okupacji niemieckiej na terenach białoruskich. Dam sie pokroić, że amerykański widz w ogóle nie ma pojęcia o istnieniu miast Horodysze, Naliboki czy Nowogródka, bo to w końcu jest gdzieś na wschodzie. Zgodnie więc z logiką, ze jak na wschodzie, to muszą być Rosjanie, połowa dialogów jest po rosyjsku (a tu muszę przyznać, że amerykańscy aktorzy zdumiewająco dobrze mówią po rosyjsku, ale to pewnie zasługa postsynchronu). I to nieprawda po raz pierwszy, bo na nowogródczyźnie się mówiło po białorusku, polsku i w jidysz. Ale wybaczam, drodzy amerykańscy sojusznicy, bo wszystko na wschód od Wisły dla waszych uszu brzmi po rosyjsku, o ile wiecie, gdzie jest Wisła.

Ja natomiast nie wiem, skąd bracia Bielscy w tym filmie mają niemieckie wojskowe szelki. No ale niech będzie - załózmy, że przehandlowali za bimber.

Nie wiem też, jakim cudem SS-man w scenie pierwszego ataku na leśny obóz ma panterkę, której raczej wtedy nie używano - ale może się czepiam, taka panterka mogła teoretycznie być już na wyposażeniu.

O atak śmiechu przyprawił mnie czołg, który chyba miał udawać niemiecką produkcję. Czołg atakujący nieszczęsnych Żydów w lesie nie jest niemiecki. Za cholerę - nie jest. W ogóle nie wiadomo, co to takiego, ale śmiem przypuszczać, że bardzo bogata wytwórnia z Ameryki po prostu wzięła... radziecki czołg z lat '70, najpewniej T-72, i lekko podrasowała. A więc nawet nie T-34!

Bardzo wzruszająca jest scena, w której bohaterski Tewie strzela do swojego konia, by nakarmić głodujących. No dobrze - ale ja się pytam, czy w Puszczy Nalibockiej nie było łosi, skoro - to wiemy z filmu! - były tam wilki? Żadnych zajączków, sarenek? Nic? I czemu ten wilk, co go raz widać, wygląda jak owczarek niemiecki (tfu, hitlerowski pies)?? Tewie był nawiedzonym ekologiem?

Na końcu są fotki towarzyszy leśnych - w tym zdjęcie Tewie Bielskiego, w mundurze... kaprala Wojska Polskiego. I ani słowa wyjaśnienia!

No, ale to amerykański film, widz nie musi wiedzieć, co to za szlaczki na kołnierzu, nie?

***

O istnieniu braci Bielskich dowiedziałam się w czasie awantury o rzeczony film. O zbrodniach popełnionych przez ich oddział na Polakach też nic wcześniej nie wiedziałam, a sądzę, że większość nawet zainteresowanych II Wojną też nie.

Dlatego teza filmu, że bracia Bielscy są bohaterami, do kogoś nie mającego o tym wszyskim żadnego pojęcia, zasadniczo trafi. Mało - trafi też teza (o ile Amerykanin w kinie się zorientuje, po jakiemu napisano "Amant Żydów" na tabliczce zawieszonej na piersi powieszonego gospodarza), że Polacy byli wredni i Żydów wydawali hitlerowcom. To Polak jest okropny- taki Arkady, na przykład (przynajmniej się nazywa po polsku, to Amerykaninowi wystarczy). To polsko brzmiące nazwiska należą do ludzi wysługujących się hitlerowcom. W efekcie można odnieść wrażenie, że Polak jest zły, Rosjanie dobrzy, choć wiecznie pijani, a Żydzi bohaterscy i mądrzy, bo przyłączają się do dobrych Rosjan. I oczywiście to kolejne przeinaczenie, bo oddział partyzantów trzeba było nazwać po imieniu - sowiecki (no dobra, jeden jest wredny, ale to Tatar, i oczywiście słowa wyjaśnienia, skąd ten Tatar - miejscowy? z Tatarstanu?).

Rzecz jasna, nie ma też słowa o rzeziach Polaków.

***

Film jak film. Poza ładnymi obrazkami - nic względnie prawdziwego.

Tylko po raz kolejny się okazało, że jak Amerykanie się zabiorą za robienie filmu o Europie, wychodzi... eeee... kiszka.

Tylko jak to wytłumaczyć Amerykanom?

 

PS. Tak sobie pomyślałam - znając życie, "Opór" będzie kandydował do Oscara. Holocaust jest w Hollywood szalenie modny. Dlatego tak myślę, że jakby robić film o Powstaniu Warszawskim, coby Amerykanie sie o nim czegoś dowiedzieli, należałoby przedstawić powstańca-Żyda uratowanego przez "Zośkę" z Gęsiówki, koniecznie geja, koniecznie romansującego z radzieckim sołdatem, koniecznie w ciąży. Oscar murowany, panowie!

aram name="allowscriptaccess" value="always" /> "Nie zgadzam się z tobą, ale zawsze bronił będę twego prawa do posiadania własnego zdania" /-/ Voltaire FUTRZAK BORYS Dusza Azjaty ze stepu. Wolny, dziki i z szablą u boku. Wolę stracić wszystko niż zdradzić to, w co wierzę. Prawdziwe zdjęcie :) Od 18 marca 2007 odwiedziło mnie tyle oto osób: Aktualnie przebywa u mnie tyle osób: Osoby, którym przyznałem Honorowy Kindżał: Anna Walentynowicz Mika Brzeziński Powstaniec Warszawski, ps."Ptyś" Maryla (Salon24, blogmedia24.pl) Konrad Szymański Vytautas Landsbergis Wenhrin (Salon24) Parakalein (Salon24) Roselyne Bachelot wyrus (Salon24) :) Komentarze nie na temat tnę. NIEZALEŻNE FORUM

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Kultura