TeaDrinker TeaDrinker
449
BLOG

Taktownie przeprośmy MAK za raport Millera

TeaDrinker TeaDrinker Polityka Obserwuj notkę 3

 

Zacznę od absurdu tygodnia, a potem przejdę do komentowania sprawy konferencji MAK.

Marcin Wojciechowski, „Gazeta Wyborcza”: Polscy politycy już ogłosili, że konferencja MAK obraża Polskę i Polaków. Najgłośniej krzyczy PiS, że czuje się spoliczkowany nie tylko rękami Rosjan, ale i Donalda Tuska. Ale inni nie są dużo lepsi. PSL mówi, że MAK się ośmiesza. SLD o rozmowie ślepego z głuchym, a PO z konieczności broni raportu komisji Millera i taktownie nie komentuje konferencji MAK.”

„Taktowne nie komentowanie” najbardziej przykuło moją uwagę, bo cóż to takiego. Taktownie nie zabrać głosu w sprawie wagi państwowej, w sprawie, którą żyje cała Polska, wreszcie w sprawie oczerniania pilotów, i kraju to nic innego jak głupota piszącego o „taktownym nie komentowaniu”. Czy pan Wojciechowski uważa także, za taktowne nie mieszanie się do wyjaśnienia przyczyn katastrofy, może taktownie oddamy swoją suwerenność Rosji i taktownie przemilczymy, że raport MAK obciąża Polskę i tylko Polskę za Smoleńsk. Taktownie popełnijmy harakiri, poderżnijmy sobie gardła, by braciom Rosjanom było wygodniej.

Jednak, jeśli mówić o „taktownym nie komentowaniu” w sposób cyniczny, to ma ono sens. Bo taktownie nikt z rządu nie zwróci uwagi, że MAK przyznał wojskowość lotowi feralnego dnia, bo taktownie Miller chce jednak ugłaskać MAK, taktownie oddać się na pożarcie.

Miller rzekł również, że potrzebna jest dyskusja z MAK,. By ustalić jedną wspólną prawdę. Tylko zastanawia mnie jak taka dyskusja miałaby wyglądać i czy w ogóle jest możliwa. Po tym co wczoraj zaprezentowali nam członkowie MAK-owskiej komisji jest rozwianiem wszystkich nadziei i wątpliwości, co do potencjalnej dyskusji. Czy mają zamiar dyskutować przy jednym stole, czy każdy przy swoim za pomocą medialnych przekazów. Trzeba jednak pamiętać, że korzystniejsza dla Rosjan jest rozmowa przez media, gdyż dzięki temu nie muszą odpowiadać na niewygodne pytania. Tak samo jak podczas wczorajszej konferencji nie odpowiadali na pytania, na które odpowiedź była jedna, ale nie zgodna z MAK-owską opinią.

Druga sprawa, to jak mogłaby wyglądać dyskusja. Sądzę, że prawda o katastrofie smoleńskiej jest jedna, jak na razie przez nikogo do końca nie reprezentowana, choć zbliżają się do niej polskie raporty – Biała Księga PiS i raport komisji Millera. Przyczyny, przebieg i skutki katastrofy są stałe i niezmienne. Więc nad czym chcą debatować członkowie komisji? Czy usiądą przy stole i wymyślą scenariusz, który wszystkim będzie odpowiadać, pójdą na kompromis? Uzgodniony przez obie strony scenariusz, będzie katharsis zarówno Rosjan, jak i Polaków. A przyczyną katastrofy będzie ptak, który wleciał w silniki. Mimo wszystkich dowodów będzie to wina ptaka.

Tak się nie da ustalić prawdy, bo nie jest ona podmiotem negocjacji, to jak robić własną wiarę, pozbierać z każdej religii fajne motywy i stworzyć własną, właśnie twórcy odpowiadającą.

Dyskusja z MAK, jest nie dość, że niemożliwa z racji potwornej upartości rosyjskiej komisji, to jeszcze nie możliwa za względów czysto logicznych, bo prawdy nie da się formować na swój własny sposób, by wszystkim było wygodnie.

I właśnie z tego powodu komisja Millera w raporcie rozpisuje się o winie Polski, a błędy i złe wyposażenie lotniska sprowadza do jednej, ale nie najważniejszej przyczyny katastrofy, a to mogło być kluczowe. Więc Miller oczekując na ciepłe słowa co do raportu ze strony MAK-u, nieźle się przejechał. Bo niczym zachłanna, rozwydrzona pannica Rosja nie chce tylko dłoni, ale całą rękę. Już bardziej zniwelować przewinień Rosji. Inną sprawą jest, że Rosjanie obrazili nie tylko prawdziwych Polaków i rodziny pilotów, po raz kolejny sugerując ich samobójczy lot, ale zniszczyli jedyną formę obrony raportu Millera. Porównanie raportu MAK do polskiego dokumentu przeciwnicy Tuska użyli jako fundament pod budowę frontu przeciwko raportowi. Tak więc, jeśli sam MAK, jeszcze nie dawno nazywany przez polityków PO, niezależną i obiektywną komisją, porównuje oba raporty, niszczy jednocześnie tarczę Tuska.

Co teraz zrobi polski rząd, czy będzie negocjował prawdę w Smoleńsku, by w końcu zakończyć to niekorzystne dla wizerunku Polski Tuska, śledztwo, by nie przypominać już o katastrofie smoleńskiej i raporcie Millera, który jest nie wykorzystaną okazją Tuska, a jak wiemy niewykorzystane okazje, lubią się mścić; a może taktownie uzna swoją porażkę względem Rosji i przeprosi za raport, tak jak proponuje i pochwala „Gazeta Wyborcza”. Jest jeszcze wersja o zostaniu przy swoim, ale tu potrzeba honoru, a nie wiem czy Tuskowi jeszcze coś go zostało.

________________                   
http://wyborcza.pl/1,75968,10052574,Kto_czuje_sie_spoliczkowany.html

TeaDrinker
O mnie TeaDrinker

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka