16 obserwujących
130 notek
168k odsłon
  1505   2

O Apple praktycznie (MacBook Air), granatach w domach, gwałcie, YouTube i innych rzeczach

Ogólnie – Apple miało już kilka wpadek z własnym USB, i nie zdziwiłbym się, gdyby winna okazała się niewłaściwa implementacja (nie podejrzewam przelotki, tylko bardziej to, że urządzenia nie są chyba właściwie inicjowane przez komputer).

Być może to choroby wieku dziecięcego, a być może mocne wskazanie na to, że systemy tego typu MUSZĄ mieć wszystko podłączane do portów USB / HDMI bezpośrednio w urządzeniu (tutaj uwaga – różne strony wskazują na problemy Mac Mini przy wyświetlaniu obrazu, a tam złącza są fabryczne).

Ze skalowaniem też jest problem. Trochę pomogła aplikacja RDM z github (można zainstalować przez brew), dzięki której doszedłem, że system ustawił sobie natywną rozdzielczość mojego zewnętrznego monitora dla wewnętrznego wyświetlacza, a potem robił skalowanie przyjmując ją za bazową (co w znaczący sposób pogorszyło jakość obrazu). Po zmianie obu rozdzielczości na wymaganą dostałem coś, przy czym da się jako tako pracować…

Średniowiecze.

I znów pała (ekran to jednak podstawa, i gwałt na oczach to zbrodnia niewybaczalna).

Niezawodność Apple

Systemy z procesorami M są na rynku od roku, i wiele chorób wieku dziecięcego mają już za sobą. Ogólnie mówiąc praktycznie wszystko jest już w wersjach ARM, ale czy wszystko działa idealnie?

Próba wyłączenia iCloud ciągnie się w nieskończoność, przy zmianach rozdzielczości z Settings aplikacja czasami się zamyka, a update systemu pobierane są niepotrzebnie i instalują się w nieodpowiedniej kolejności (dzięki czemu dostajemy malowniczy komunikat „package %@ is missing or invalid”)

Problemy się zdarzają… a gdy instalowałem duże pakiety z AppStore (Xcode), to aktualizacje potrafiły trwać i po dwie godziny.

Za drobne usterki nie ma co obniżać oceny, ale czy za ostatnią przypadłość nie należy dać co najwyżej trójki?

Prędkość

Tu nie będę zbytnio się rozwodził – maszyna rzadko ładuje wszystko po kilkanaście sekund i ogólnie nie daje powodów do narzekań.

Jest nieźle (chociaż w trybie „oszczędnym” np. od kliknięcia na ikonkę Xcode do pojawienia się menu czekamy 29s, a kolejne kilka na pojawienie się okienka startowego).

Myślę, że tu mogę dać piątkę z plusem.

Dźwięk

Średni. Lepszy mam na karcie Sound Blaster na USB.

Taka mocna trója lub czwórka.

Klawiatura

Konstrukcja wewnętrznej klawiatury OK, irytują domyślne ustawienia (musiałem sobie zamienić klawisze ze względu na przyzwyczajenie, że prawy Alt mam zaraz przy spacji).

A na klawiaturze zewnętrznej nie działają mi wszystkie klawisze (tak, tak, to na pewno jej wina), i może byłoby wszystko OK, gdyby przygotował własny plik definiujący układ klawiszy. Cudowne.

Trója z plusem.

Touchpad

Zawsze mi się podobał.

Piątka.

Ba(k)teria

Apple mówi o 17h, ja osiągam różne wartości… to chyba normalne przy pełnym wykorzystaniu funkcjonalności. Pewne rzeczy budzą podziw (np. to, że bateria praktycznie nie jest zużywana, gdy mamy włączone WiFi i nic nie transmitujemy). Jeżeli miałbym porównać to do systemu z Intelem, to tam (w Intelu) przy trochę większej baterii (ale wyłączonym WiFi) miewam grubo ponad 30h.

Ciekawe jest też to, że po wydaniu komendy

pmset -g

widać było włączenie funkcji powernap i tcpkeepalive, a disksleep wskazywał na więcej niż 1 (przy użyciu pmset można to zmienić).

Ogólnie piątka (polecam od czasu do czasu sprawdzić, czy np. system samoistnie nie włączył nam Bluetooth)

Developerka

W trakcie swojej pracy musiałem uaktualnić kod aplikacji działającej pod iOS. Xcode jest wolny, i po zmianie czegoś w edytorze, myśli po kilka sekund. To i wiele innych rzeczy męczy. Owszem, sam projekt aplikacji budził kiedyś podziw, ale… teraz zaczyna trącić myszką.

I jeżeli mam szczery, to najmilej w życiu pisało mi się chyba w Delphi. Można było tam szybko i naprawdę łatwo stworzyć profesjonalnie wyglądające aplikacje z pełnym GUI. Z roku na rok coraz lepiej używa się takich środowisk jak Intellij czy Eclipse, ale te tak często irytują uciążliwymi usterkami (to dotyczy też Android Studio). Podobnie jest z tworzeniem czegoś większego w Java Script, co do Visual Studio nie będę się wypowiadał (gdy go jeszcze używałem, wyglądał jak inne aplikacje Microsoft, czyli lekko przestarzale).

W przypadku Apple mógłbym dużo pisać o nieintuicyjnym generowaniu widoków aplikacji (teoretycznie „automatyka” powinna we wszystkim pomagać, w praktyce przeszkadza; dodatkowo na samym początku Xcode ładował mi w nieskończoność moje stare pliki), nieintuicyjnych kwestiach migracji (nie wiedziałem, jak uaktualnić segue i wiele innych rzeczy), ustawień projektu czy usuwania kontrolki UIWebView (zastępowana przez WKWebView, która nie ma chociażby opcji scale-to-width w viewport i według różnych źródeł jest o wiele wolniejsza i pamięciożerna).

Błędem okazało się robienie wspomnianych aktualizacji do Xcode, która trwało po kilka h (sic).

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie