16 obserwujących
151 notek
185k odsłon
  251   2

Teorie spiskowe... takie prawdziwe

Dzisiaj tylko dwa słowa na temat tego, co niektórzy chcieliby wrzucić do ogromnego worka z napisem "teorie spiskowe". Kiedyś w ten sposób mówiono o czymś, co jest całkowicie nieprawdziwe... a teraz jak? Ile z tego wszystkiego się sprawdziło?

I tak ktoś kiedyś gdzieś powiedział, że PiS nie zatrudnia fachowców, bo ci nie chcieli realizować ich programu... Zwolennicy partii mówili, że to nieprawda, spójrzmy tymczasem na ostatnie przykłady:

Zmiany w kodeksie drogowym z września 2022 są tak jasne, że sami policjanci mają z tym problem... i ślą prośbę o wyjaśnienie do ministra infrastruktury (jeśli chodzi o definicję skrzyżowania). To jest w ogóle ciekawe, bo może chodzić nie tylko o połączenia międzyjezdniowe, ale również to, że zjazd na pole stał się skrzyżowaniem:

Jak dobrze wiemy, maseczki czy preparaty zwane szczepionkami na COVID niekoniecznie przed czymkolwiek chronią - co się u nas robi? Zamawia nowe preparaty, i albo przedłuża obowiązek noszenia szmatek.

Chciałbym wierzyć, że głupota rządzących to tylko głupota, a nie realizacja planu pod tytułem "trzeba doprowadzić do tego, żeby wszyscy widzieli, że Polacy nie potrafią się rządzić i nie mogą mieć własnego kraju".

Pójdźmy dalej - "oszołomy" mieli mówić o zniewalaniu całych społeczeństw. I co? Cyfrowe Euro albo dolar nie mają być anonimowe, można też domniemywać, że na całego będziemy mieć do czynienia ze śledzeniem CO2 (czytaj: wielcy będą latać samolotami, a maluczcy będą rozliczani z każdego zakupu, miligrama i oddechu).

A pełna kontrola skarbówki nad kontami bankowymi bez wyroku sądu? W Polsce zdarzają się już blokady. Tak, bo tak.

Mowa jest na całego o tym, że klasa średnia ma nie mieć nic. I co?

Temat z samochodami jest chyba jasny (elektryki są dogie jak cholera, a benzynowce też drożej). Tak samo w 2022 praktycznie każdy nowy komputerowy gadżet kosztuje tysiące. Nie mówię tutaj tylko o kosztach wynikających ze słabego złotego, ale o generalnych podwyżkach. Chcesz dobrego laptopa do podstawowych rzeczy? To zapłacisz i osiem tysięcy. Może telefonik? Tak z pięć. A może mocnego Ryzena i fajną kartę graficzną? Ktoś policzył, że na taką konfigurację trzeba wydać i 20000 PLN (a jeszcze jakiś czas to było 10000PLN).

Weszliśmy w okres jazdy bez trzymanki, i wiele ze złych rzeczy z ostatnich lat dopiero zaczyna wychodzić. Weźmy prosty z przykład z bateriami - gdy pisałem, że stanowią zagrożenie, to słyszałem tylko śmiech. A teraz?


Ogólnie Rosja robi swoje, inni swoje, i będzie dynamicznie. W tej sytuacji ciekawe są słowa CEO Google (miał powiedzieć, że bez pieniędzy też można się dobrze bawić) albo narzekania Grażyny Kulczyk, że młodzi nie chcą pracować za darmo.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości