Po akcji amerykańskich służb specjalnych w Wenezueli, która zakończyła się spektakularnym zatrzymaniem i przewiezieniem do USA Nicolasa Maduro, pojawiło się mnóstwo komentarzy i oficjalnych stanowisk.

Zdecydowanie najostrzej zareagowały Chiny, co nie może dziwić, z kolei za wyjątkowo łagodne należy uznać stanowisko Rosji i Turcji, a to już jest zaskakujące. Dla odmiany najmniejszego zaskoczenia nie było po wydaniu oświadczenia przez 26 krajów Unii Europejskiej zbudowanego na okrągłych zdaniach, charakterystycznych dla unijnych biurokratów.
W treści oświadczenia znajdziemy nawoływanie do przestrzegania prawa międzynarodowego i w miarę łagodną krytykę działań USA, ale pomimo łagodności Victor Orban i tak nie podpisał się pod tym tekstem. Reakcje ze strony polskich polityków były dość przewidywalne chociaż fakt, że najostrzej Donalda Trumpa potraktował Adrian Zandbberg i Sławomir Mentzen, wywołał pewną konsternację, ale tylko u tych, którzy niezbyt uważnie obserwują polską politykę. Oprócz rekcji wystąpił również brak reakcji i to ze strony dwóch najważniejszych polityków w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki w żaden sposób nie odniósł się do amerykańskiej operacji, ale milczenie prezydenta ma proste wyjaśnienie. Karol Nawrocki ma bardzo dobry kontakt z Donaldem Trumpem i nie chciał tego zepsuć. Bardzo trudno byłoby bronić prezydenta USA, gdy ewidentnie zostało pogwałcone prawo międzynarodowe, stąd też decyzja polskiego prezydenta, żeby się w żadne oceny nie wdawać.
O ile postawa prezydenta Karola Nawrockiego nie stanowi najmniejszej politycznej zagadki, o tyle milczenie Donalda Tuska jest sporą zagadką. Premierowi non stop są wypominane wypowiedzi na temat Donalda Trumpa, łącznie z tą najbardziej niedorzeczną, gdy Tusk nazwał prezydenta USA agentem Rosji. Przy prawie każdej wypowiedzi Donalda Tuska odnoszącej się do polityki Donalda Trumpa natychmiast w Internecie pojawia się zdjęcie Tuska mierzącego palcami w plecy Trumpa. Tylko te dwa przykłady pokazują, że Donald Tusk był bardzo „odważny” i zdecydowanie przekraczał granice krytyki. Co się zatem stało, że premier, znany z licznych prowokujących wpisów i wypowiedzi, nagle zamilkł i to w sprawie, którą komentuje cały świat?
Gdzie szukać odpowiedzi na to niełatwe pytanie? Wydaje się, że dobrym tropem jest głośna wymiana zdań na portalu X pomiędzy prezydentem Karolem Nawrockim i premierem Donaldem Tuskiem. Działo się to w czasie spotkania Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim, a kluczowym momentem było połączenie telefoniczne na linii Pałac Prezydencki – Biały Dom. W mediach pojawiły się informacje, że administracja amerykańska w ostatniej chwili zdecydowała, że to nie Donaldem Tuskiem, ale z Karolem Nawrockim będzie rozmawiał Donald Trump. Pewnie się nie dowiemy, czy to była osobista decyzja amerykańskiego prezydenta, czy otoczenie prezydenta uznało, że Donald Tusk nie jest odpowiednim partnerem do rozmowy. Wiadomo natomiast, że parę dni później Tusk wywiesił białą flagę i wprost powiedział, że prezydent Karol Nawrocki ma lepsze relacje z gospodarzem Białego Domu.
Wypowiedzi rozemocjonowanych polityków PiS ostrzegające Tuska, że Donald Trump potraktuje go jak Maduro, poważnie nie brzmią, ale po pierwsze Tusk odpowiedział bardzo emocjonalnie na te zaczepki, po drugie sygnały z USA wysyłane w kierunku premiera nie zostawiają wątpliwości. Rząd Donalda Tuska i on sam ma fatalne notowania w Białym Domu, a Donald Trump wielokrotnie i bez ogródek zwracał się do polityków, których nie lubi. Zatrzymania i przewiezienia do USA Tusk nie musi się obawiać, ale pojawiło się sporo publikacji z twierdzeniem, że Polska jest zapisana w strategii bezpieczeństwa USA i obsadzona w zabójcza dla Donalda Tuska roli. W planie tym Polska ma zacieśnić relacje z USA i pomóc w osłabieniu UE, co nie jest możliwe z Tuskiem przy władzy i tego akurat Donald Tusk obawiać się powinien i to też ostatecznie mogło zamknąć mu usta.
https://www.patrzymy.pl/tajemnicze-milczenie-donalda-tuska-czego-sie-przestraszyl/
Inne tematy w dziale Polityka