Ted Cruz Ted Cruz
941
BLOG

Koniec dresiarza Żurka?

Ted Cruz Ted Cruz Polityka Obserwuj notkę 4
Wczorajsze obrazki z KRSu wyglądały, jak sceny z jakiegoś upadłego państwa, bantustanu, w którym władza, na bezczelu, bez żadnego skrępowania, pokazuje, że jej zasadą jest przemoc i brutalna siła

Wiele można by zarzucać juncie Donalda Tuska, ale nie brak profesjonalizmu. Junta 13 grudnia w profesjonalny sposób opanowała bowiem telewizję publiczną i prokuraturę a teraz kolejny raz – państwo Donalda Tuska zdało egzamin, dokonując profesjonalnego włamania do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa.


image


Ale jest to też wyraz słabości samego Żurka. Żurka, który walczy o przeżycie. Kto wie, może to ostatnie podrygi tego przemocowego, prymitywnego dresiarza politycznego?

Zastanówmy się, po co Żurek urządził tę prowokację z KRS?

Praktyczny wymiar tej hucpy jest dość oczywisty.

- przykryć obecność i działania Prezydenta Nawrockiego w Davos.

- przykryć skandal i kompromitację z Adamem Borowskim.

- po prostu przykryć kompletną nieudolność zarządzania państwem i zapaść w wielu obszarach, ze szczególnym uwzględnieniem ochorny Zdrowia, rzucić coś propagandowym cynglom władzy, żeby miały czym karmić opinię publiczną.

Uderza też zwyczajne tchórzostwo tej sytuacji, to, że Żurek wyczekał, kiedy akurat Prezydenta nie będzie w kraju.

Ale inna rzecz jest najważniejsza i względem wymienionych sytuacji pierwotna.

Strach Żurka.

Bo ostatnie tygodnie to ciąg jego kompromitacji.

Mamy przecież nie tylko casus uchylonego nakazu aresztowania Romanowskiego. Mamy sytuację, w której krakowski sąd wprost stwierdził, że prokuratorzy od Żurka są nielegalni, mamy też aferę z wynajęciem prywatnej firmy do zarządzania Funduszem Sprawiedliwości. Mamy wstrząsające orzeczenie w sprawie Gawłowskiego. O słabej pozycji Żurka świadczy też to, w jaki sposób przedstawiany jest w Uśmiechniętych Mediach. Dochodzi nawet do sytuacji, w której tak wierni obecnej władzy cyngle potrafią z niego publicznie kpić, wskazując na jego nieudolność.

Żurek nie ma innego wyjścia. Minister Sprawiedliwości został przyparty do muru i walczy obecnie o swoje polityczne życie. Musi pokazać Tuskowi, że jest wciąż dla Uśmiechniętego Premiera użyteczny- i możemy być pewni, że nie cofnie się przed niczym.

Żeby właściwie zrozumieć sytuację, w której znalazł się Żurek, trzeba przypomnieć o fundamentalnej różnicy między nim a Bodnarem, w której tkwi powód, dla którego Tusk desygnował go na Ministra Sprawiedliwości. Żurek nie ma już za zadanie systemowej zmiany państwa. Ma za to wprowadzać maksymalny chaos, destrukcję, aby następnie, na zgliszczach polskiego prawa i konstytucji, za pomocą brutalności i bezwzględności, pokazywać siłę swoją i ekipy, która za nim stoi. Ta agresja ma jeszcze jeden cel- i są nim środowiska powiązane z Platformą. Pamiętajmy bowiem, że, po przegranych przez to ugrupowanie wyborach prezydenckich, pojawiły się głosy krytyczne wobec Tuska, podważające jego pozycję. By przetrwać Uśmiechnięty Premier musiał, określając to ostro, wziąć “swoich za mordy”. Udało mu się to także dzięki Żurkowi, bohaterowi Silnych Razem, którego cechuje typowa dla tej grupy brutalność, połączona z prymitywizmem i chamstwem.

Właściwie każde kolejne działania Żurka, od momentu objęcia przez niego urzędu, potwierdzają powyższą tezę. Bezczelne, ostentacyjne skręcenie sprawy Sławomira Nowaka, wzięcie sobie Ewy Wrosek za najbliższą współpracowniczkę, proponowanie Nawrockiemu bójki czy słowa o “Zamykaniu posłów opozycji w bagażnikach samochodów”. Wymieniać można dalej- całą hucpę z Ziobro, uchylanie wyroków mordercom dzieci i pedofilom, zapraszanie na “kawkę” do Ministerstwa Sprawiedliwości skompromitowanych prowokatorów takich jak Kramek czy Szczurek.

Pamiętam, jak na antenie Republika mówiłem, dwa tygodnie temu, że dokładnie w ten sposób należy rozumieć ostentacyjne, bezczelne, łamiące wszelkie standardy umorzenie sprawy Wrzosek- jako pokaz jego siły. Próbe pokazania przez Żurka, że nadal kontroluje podległe mu instytucje, że może je zmusić do takiej kompromitacji. Że doktryna Neumanna, absolutny fundament trwania obecnej władzy, nadal obowiązuje. Ze nieważne, co kto ma “za uszami”, nieważne, jak wizerunkowo będzie to niekorzystne, system władzy chroni swoich ludzi i sojuszników.

Ale mówiłem też, że to nie wystarczy, że Żurek musi zrobić coś grubszego.

I tym jest bandyterka z KRS.

Żurek istnieje, póki jest w stanie być takim rodzajem politycznego dresiarza- tępego i agresywnego ale i budzącego strach.

Ale to pokazuje też jego bezradność, to, jak skrajnych metod musi się chwytać, żeby przetrwać, to jak niebywale nadwyrężona jest jego pozycja.

Więc ponówmy pytanie- czy Żurek przetrwa?

Dowcip polega na tym, ze wiele wskazuje na to, że przetrwanie Żurka może być efektem tego, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie chciał zająć jego miejsca, świadomy, że realne ryzyko więzienia jest zbyt duże z powodu bezprawia, jakiego od kolejnego ministra sprawiedliwości będzie oczekiwał Tusk. Chociaż z drugiej strony pamiętajmy, że możliwości Uśmiechniętej Władzy są nieograniczone. Kto wie, czy za jakiś czas nie obudzimy sie z nowym ministrem sprawiedliwości, którym będzie Roman Giertych... lub Ewa Wrzosek.




https://x.com/DawidWildstein/status/2014293469573849498


ps.

Czyżby minister- Prokurator Generalny ⁦Zurek⁩ wykorzystywał do osobistych konfliktów podporządkowaną sobie prokuraturę, nie tylko do obejmowania ściganiem spraw z prywatnego aktu oskarżenia? 

image


Ted Cruz
O mnie Ted Cruz

Jestem patriotą nie cierpię chamstwa , obłudy i zdrajców Ojczyzny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka