15 obserwujących
225 notek
127k odsłon
  162   0

Czy PRAWO = SPRAWIEDLIWOŚĆ?

"... Za biurkami w gmaszysku koterii,
w nepotyzmu okopana murach,
podstawiając nogę „dobrej zmianie”
tkwi wciąż stara, skostniała Struktura…" (cytat z wiersza MKD Poezje pt "Struktura")

Mój Tata był "Szarym" Harcerzem - prawdziwym, nie pił, nie palił... Pamiętam - tłumaczył mi znaczenie pojęć, uczył postępowania sprawiedliwego, zgodnego z Prawem. Było świeżo po wojnie, sprawiedliwość tkwiła w genach, przykłady bezprawia obserwowałem sam, potrafię odróżniać, rozumieć motywacje, lecz nie usprawiedliwiać dopasowywania pojęć do postępowania, bo dzięki mądrym i uczciwym Rodzicom wiem, że PRAWO powino być tożsame ze SPRAWIEDLIWOŚCIĄ. Wydawałoby się, że zachodzić powinna pełna korelacja treści obu nazw, jednak... ktoś znający od dziecka głębokość wykopów pod Pałac Kultury i późniesze polskie realia aż po dziś - wie, że w Polsce (jak na razie i przy tych jak obecne pomysłach) to jeszcze nie całkiem możliwe...

Nawet realiści młodsi powinni zadać sobie już pytanie DLACZEGO - mimo istnienia przeróżnych Kodeksów i mądrych Paragrafów - SPRAWIEDLIWOŚĆ nie wynika wprost z kodeksowych i konstytucyjnych przepisów, a tzw. PRAWO błąka się bezkarnie po ustach erystów, po biurkach urzędników, po przeróżych ważnych a nawet najważniejszych dla Państwa Instytucjach jak bezrobotna prostytutka po Urzędzie Pracy? Czemu coraz to nowa afera wyskakuje spod dywanu, wciąż ich więcej i końca nie widać...?

To wpływ STRUKTURY, że słychać i teorie i pokrzykiwania, że wszystko co nie jest prawnie zabronione jest dozwolone... Naprawdę - bycie idiotą i budowanie zamków na lodzie też? Populiści się ucieszą, hulaj dusza, pełno będzie niezabronionych prawem pomysłów (bo tego co małpa lub diabeł może - Prawo nie wymyśli). Podobnie jak pełno będzie zawiści i radości z zabrania komuś czegoś, czego i tak się nie miało, np. emerytur jakie mają po dziś dzień byli funkcjonariusze tzw. "komunistycznego aparatu ucisku"...

Ależ uciecha dla niektórych byłych UB-sprzątaczek i PZPR-sekretarek! A co wy macie do tych pięknych kobiet? Żyły sobie spokojnie tyle lat za parawanem Grubej Kreski a tu BĘĆ! A ładnie to tak? Czy aby SPRAWIEDLIWIE??? Już słychać rwetes! Czemu dziś zabierać wielotysięczne emerytury prowokując do protestów spadkobierców byłej UB-sprzątaczki? Kogo to dziś obchodzi, że sprzątaczka zakablowała kiedyś sąsiada za wyprawy wraz z dziećmi do Kościoła, a wujek wyrywal mu ot, z ciekawości paznokcie w biurze (na Rakowieckiej). Czy to dlatego ona, wujek czy siostrzeniec ma nie pobierać renty lub emerytury? A co - nie pracowali?

Dlaczego Skauci nie wpadli na lepszy pomysł? A czemu nie odpuścić takiej babci-sekretarce, co to "z musu i z obrzydzeniem" pracowała? Jeśli jednak była oprawcą jak Julia B.i jej koleżanki - czemu oprawcy nie zabrać zamiast części emerytury - całego prawa do niej, czemu kolegom mordercom nie zabrać odznaczeń i dóbr osiągniętych przed laty przemocą i różnymi bandyckimi kruczkami typu "rozkułaczanie", dekret prywatyzacyjny" deputaty, prezydziały, talony, służbowe lokale itp ??? Dlaczego nie w ten zgodny z PRAWEM sposób, poddając zbrodnie i przestępstwa prawnemu osądowi?

Czyżby - brak zaufania do Sądu? Do przedstawicieli Sprawiedliwości? Czemu? Nie było przestępców...? Nie wiadomo kto korzysta z tych emerytur? Przedawniło się mordowanie Polaków i korzystanie z ich dorobku...? Czemu? Sami odpowiedzcie na to pytanie!

Do dziś SRUKTURA korzysta z wybudowanego na krzywdzie polskiego Narodu gmachu dobrodziejstw - korzystają dzieci, krewni i spadkobiercy zdrajców i katów... Krzyczą, ze nie są winni tego co się działo, ale - nie krzyczą jakoś, że nie zdobyli tego majątku sami, własną pracą, uczciwie, sprawiedliwie, zgodnie ze sprawiedliwym i moralnie i etycznie prawem...

Nie krzyczą o tym bo - co nie jest prawem zabronione to było i jest dozwolone? Czy to znaczy, ze jeśli nie było paragrafu "Nie zabijać (tysięcy!) Polaków,m.in. Pileckiego, Fieldorfa, Inki itd. to znaczy, że było wolno zabijać Polaków a mordercy mają prawo do polskiej (!) emerytury???! Osądzić ich wreszcie - to niesprawiedliwe? Może - niekoleżeńskie???

Czy Skauci z drużyny Zmiany na Plus próbując wyprostowac koło nie zauważają, że czyjaś Sprawiedliwość (czytaj: wygrany proces lub pozytywna decyzja) wcale nie chce się dopasować do istniejącego Prawa? Czemu nie oznacza niczego więcej jak elokwentny i dyspozycyjny "nasz człowiek", kolega ze śizgawki (pułku, polowania lub szkoły), uśmiechięty mecenas, sympatyczny sędzia, prężny lobbysta, politycznie ustawiony służbista sprawny w dawkowaniu wazeliny, kija lub marchewki..?. Dawniejsza "ciocia", koleżanka mamy jeszcze z Anatewki, były sąsiad, kolega ojca z PPR, brat - stalinowski prokurator, wujek - sekretarz jeszcze w KPP, lub były generał MBP?

Czy to Sprawiedliwość - gdy dziś każdy "wujek", każda "ciocia z UB, i każdy "nasz" jest bez skazy, wszyscy są gotowi (spocząć w Alejach jako "zasłużeni") i zwarci, chronieni immunitetami, koligacjami rodzinnymi lub koleżeńsko zawodowymi (jako - jak słyszeliśmy -"kasta"), zrzeszeni w Fundacjach jako "ludzie honoru".. Chwała im za to - po Wieczność bezwietrzną! Poza tym - są nieomylnie sympatyczni i niezbędni, a jeśli nawet nie są jeszcze "nasi" - dotychczasowa polska praktyka wykazała, że prawie zawsze mogą nimi być, a na pewno - wciąż decydują co ma być Prawem, a co Sprawiedliwością...

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale