89 obserwujących
1319 notek
1374k odsłony
  316   1

Dlaczego nie wolno nawoływać do wieszania ludzi?

Robert Bąkiewicz, polski pogrobowiec Hitlera i Mussoliniego, nie on jeden, zapytuje z troską, nie on jeden, dlaczego jedno wolno a drugiego nie. Postaram się odpowiedzieć. Będę mówił prosto, może zrozumie.

Robert Bąkiewicz @RBakiewicz

Prawda o polskich sądach: Za krzyczenie "a na drzewach zamiast liści będą wisieć syjoniści" rok bezwzględnego więzienia - narodowiec. Za nawoływanie do ataków na kościoły, niszczenie miast, za okrzyki wypier..., jeb... nagroda Wrocławia - Marta Lempart https://tokfm.pl/Tokfm/7,103085,27273831,sad-rok-wiezienia-dla-dzialacza-onr-za-wznoszenie-nienawistnych.html…

https://twitter.com/RBakiewicz/status/1410334269478744069

 

Weźmy przez chwilę wątpliwości i ignorancję Bąkiewicza za dobrą monetę, nie każdy jest intelektualistą. Ponieważ podobne, pełne naiwnego zdziwienia zestawienia tego co wolno i tego co nie wolno, spotyka się tu i ówdzie, zarówno na prawicy jak i na lewicy (Jan Śpiewak) zasługują one na odpowiedź.

Dlaczego więc zrównanie werbalnego ataku na osoby (syjonistów, kimkolwiek by oni nie byli w ideologii neonazistów z ONR) z wulgarnymi, być może, ale nieskierowanymi przeciwko ludziom okrzykami zasługuje na odrzucenie?

Jedną z wersji odpowiedzi znajdziemy w chrześcijaństwie. To koncepcja godności osoby ludzkiej i, szerzej, pojęcia praw człowieka. Nie chrześcijaństwo, czy katolicyzm w szczególności, jednak jest tej koncepcji autorem, ani nie przyczyniło się do jej upowszechnienia. Wręcz przeciwnie, zasługi przypadają myślicielom często świeckim, ateistycznym, to dziedzictwo tak w katolicyzmie odrzucanej Rewolucji Francuskiej i myśli areligijnej:

"Wszelkie prawa przysługują człowiekowi tylko dlatego, że jest osobą. Mają one uniwersalny charakter i każdemu człowiekowi przysługują w równej mierze. Prawa człowieka przysługują każdemu bez względu na treść prawa stanowionego i postępowanie człowieka. Są one niezbywalne, nie można ich utracić czy też zrzec się na czyjąś korzyść, ponieważ istnieją one niezależnie od władz".

Ks. Józef Wroceński SCJ, Wydział Prawa Kanonicznego Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie : Godność osoby ludzkiej podstawą prawa do wolności religijnej : Prawo Kanoniczne 59 (2016) nr 3

Na marginesie, w publicystyce katolickiej kompleks praw człowieka zazwyczaj jest sprowadzany do jednego elementu i jednej tylko wolności. Tamże: 

Zgodnie z postanowieniem art. 53 polskiej ustawy zasadniczej wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz jej uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie.

Brak w cytowanym wyżej opracowaniu stwierdzenia, zdawałoby się oczywistego dla wszystkich, że wolność sumienia obejmuje również wolność od przymusu religijnego, od religii jako takiej, prawo do je odrzucenia, a wraz z nią całej religijnej aksjologii.

Brak tam też refleksji historycznej, wzmianki o okrucieństwach wojen religijnych, o nawracaniu mieczem, o gwałtach, przemocy, morderstwach, o ludobójstwach. O całych kulturach zniszczonych w imię "prawdziwej wiary". Domaganie się praw, których odmawiano innym trąci hipokryzją.

Co z tego wynika? Ano, że ani religia jako taka, ani partie polityczne, ani poglądy, jako nie będące osobą ludzką, takiej ochronie nie podlegają. Wręcz przeciwnie, uważa sie, że w zakres praw ludzkich wchodzi wolność od religii i wolność do krytyki religii.

Przy czym może się ta krytyka religii, partii politycznych, przekonań i poglądów manifestować w różny sposób, choćby nawet tymi ośmioma gwiazdkami czy inną ich liczbą w zależności od osobistych przekonań. W imię wolności wyrażania przekonań dopuszczane są różne formy ekspresji

Sumując - ludzi lżyć nie wolno, niezależnie od rasy, etnosu, seksualności. Przysługuje im też przyrodzona wolność, w tym wolność do szczęścia osobistego, miłości i seksu. W konflikcie między między wolnością osobistą a wolnością wyznania pierwszeństwo ma osoba. To znaczy w szczególnym przypadku, że prawo do wyrażenia przekonania, że homoseksualistów należy kamienować, albowiem tak napisano w jakiejś świętej księdze religii, albo "syjonistów" - jak w przykładzie Bąkiewicza - należy wieszać, bo tak nakazuje ideologia Prawdziwych Polskich Patriotów, musi bezwzględnie ustąpić prawu do bezpieczeństwa osób.

Religie, partie, poglądy - a i owszem, tej ochronie nie podlegają. Partię można lżyć, ideologie opisywać w najgorszy sposób, poglądy określać słownictwem rynsztokowy. To wszystko wolno, nie wolno jednak tak traktować kol Bąkiewicza

 Nie należy nazywać kol. Bąkiewicza s... (co innego nazistą lub faszystą - skoro identyfikuje się z przedwojennymi polskimi nurtami czy odmianami faszyzmu i nazizmu, co stwierdził sąd po wnikliwym zbadaniu), ponieważ nawet jemu przysługuje godność ludzka, jakbyśmy tego w głębi duszy nie oceniali. Wolno jednak mówić o jego poglądach i organizacji, której służy, że są k... jeśli nie potrafimy określić ich dokładniej, a chcemy dać wyraz naszej odrazie, obrzydzeniu i pogardzie.

 image


Zobacz galerię zdjęć:

+1 zdjęcie
Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale