6 obserwujących
161 notek
155k odsłon
  347   0

Jak cwaniaki robią kasę na ekologii i w durnia ekologów

Ta notka jest z roku 2015 i jest dalej aktualna. Jakoś dzisiaj ciszej o tej ujemnej emisji.

Zastrzeżenie!

Ta notka nie ma na celu dyskusji o globalnym ociepleniu, czy też o tzw. zmianach klimatycznych. Notka jest tylko o tym jak pod płaszczykiem ekologii można robić kasę i mieć cudowny PR.

Zacznę od tytułu informacji, która pokazała się na specjalistycznym portalu, a jest przedrukiem informacji z mediów światowych. No to jedziemy:)

„Brytyjska elektrownia ma osiągnąć ujemną emisję zanieczyszczeń”

Brzmi cudownie ta zajawka? Jak nie jak tak. Ja już widzę te ekolożki zachwycone klasą energetyki brytyjskiej, co to będzie miała „ujemną emisję”.

No dobrze, ale zobaczmy jak ci brytole to osiągają, czy też chcą osiągnąć:

Dzięki biomasie z amerykańskich lasów i składowaniu dwutlenku węgla pod dnem Morza Północnego brytyjskaelektrownia ma osiągnąć ujemną emisję zanieczyszczeń - informuje serwis BBC News.

Elektrownia węglowa w Drax (hrabstwo Yorkshire) dostarczaokoło 10 proc. energii wytwarzanej w Wielkiej Brytanii. Jest jednym z największych na świecie źródeł emisji gazów cieplarnianych (23 miliony ton dwutlenku węgla rocznie).

Właściciele elektrowni chcą zastąpićwęgiel granulatem z biomasy, a powstały dwutlenek węgla wtłaczać pod dno Morza Północnego. Wraz z uprawą drzew zastępujących te spalone sprawi to, że elektrownia z czołowego emitenta stanie się największym na świecie pochłaniaczem CO2.

Już od początku lipca połowa elektryczności w Drax pochodzi ze spalania biomasy, sprowadzanej przede wszystkim z południa USA (stany Missisipi i Luizjana), gdzie działają tartaki przekształcające drewno w wysuszony i skompresowany granulat. Czwarty z sześciu generatorów ma być przystosowany do biomasy w przyszłym roku.

Statki z transportem granulatu wypływają z portu Baton Rouge (Luizjana). Skupowane są także odpady tartaczne z Kanady, a wkrótce ma być wykorzystywane także drewno z Brazylii.

Wkrótce brytyjski rząd ma udzielić pozwolenia na gromadzenie wychwyconego i przesyłanego rurociągiem dwutlenku węgla pod morskim dnem - co do roku 2020 miałoby pozwolić na pozbywanie się 2 milionów ton dwutlenku węgla rocznie.

Podsumowanie

PR-owo  genialnym hasłem jest ta „ujemna emisja”. Brytole właśnie tworzą misia na skalę swoich możliwości. To, że elektrownia węglowa jest opalana tak cennym surowcem jak drewno nikogo nie interesuje.

To, że to drewno jest transportowane przez Atlantyk z USA statkami spalającymi ropę też nikogo nie interesuje.

To, że wycinanie lasów w USA, transport drewna do punktów przeróbki, sama przeróbka, rekultywacja wycinek, nasadzenia itp. generuje ogromne ilości CO2 i innego syfu z nawozami, które będą używane dla nowych nasadzeń w ilościach astronomicznych… No dobra, już mi się dalej ciągnąć nie chce.

Pomyślmy teraz szerzej i zastosujmy „ujemną emisję DRAX” do Polski. Czy w Polsce zostanie jedno drzewo, które obroni się przed walką z klimatem?

Jeśli zastosujemy „ujemną emisję DRAX” powszechnie to znikną wszystkie lasy na świecie. Pewnie wtedy ekolodzy podrapią się po dupie, ale będzie już za późno.

Niech żyje „ujemna emisja”!!!

P.S. Tak na marginesie, czy ekolodzy wiedzą ile trzeba wyemitować CO2, by wydobyć minerały służące do wytwarzania paneli fotowoltaicznych? No może wiedzą jak utylizować te panele i ile ziemi to skazi?

P.S.1. Energetyka jądrowa jest uznawana za bezemisyjną. Ja mam pytanie, czy ktoś policzył ile CO2 jest potrzebne dla wydobycia, obrobienia, transportu i utylizacji 1 kg Uranu?

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale