Fredd Fredd
91
BLOG

Śmierć szeryfa

Fredd Fredd Polityka Obserwuj notkę 2

 Dawno, dawno temu Lech Kaczyński zdobył popularność zdecydowaną walką z przestępczością. Krytycy stwierdzają, że walka ta ograniczała się do sfery werbalnej, ale w gruncie rzeczy taka jest rola Ministra sprawiedliwości. Dzięki werbalnym apelom prokuratorzy zaczęli odważniej zaskarżać łagodne wyroki, odwoływać się od odmowy stosowania tymczasowego aresztowania itp. Fakt, że wystarczyło publicznie głosić potrzebę surowego karania przestępców, by zyskać znaczne społeczne poparcie świadczy o skali degeneracji III RP na progu trzeciego tysiąclecia.

Nie o tym ten wpis. Dziś Lech Kaczyński, dawny szeryf staje w obronie pedofila. Rzecz nie do wyobrażenia u dawnego Lecha Kaczyńskiego. Mówi: „Sprawa jest skomplikowana, bo przestępstwo, jakie popełnił, nie należy do najpiękniejszych. Z drugiej strony to zdarzenie sprzed wielu lat”. Kaczor opamiętaj się! Nie mówisz o wnuczku podkradającym rentę babci, który choć popełnia „nie najpiękniejsze przestępstwo”, to nie może być ścigany, gdy babcia mu przebaczyła albo od sprawy minęło wiele lat, a wnuczek ożenił się. Mówisz o zboczeńcu, który zgwałcił (w dodatku według prawa polskiego gwałt w sposób sprzeczny z naturą, że tak to ujmę, jest kwalifikowany jako gwałt ze szczególnym okrucieństwem). Nie ma już dawnego szeryfa. Umarł. Dla mnie przynajmniej.

Nie wiem, czy postawa Lecha Kaczyńskiego z lat sprawowania urzędu ministra, była w istocie jedynie odbiciem twardych poglądów jego brata, a nie jego samego, czy też w desperackiej chęci przypodobania się mediom mainstreamu w Polsce, głosi poglądy sprzeczne z własnym sumieniem.

Lech Kaczyński nie jest już moim prezydentem, jeżeli na niego zagłosuję to jedynie w drugiej turze, tak jak głosowało się na Wałęsę, wybierając mniejsze zło. Choć uwzględniając pogarszającą się koniunkturę międzynarodową, nie potrzeba nam wojowniczych prezydentów prowadzącą antyrosyjską politykę, mając w reku 1/100 potencjału Becka i Rydza – Śmigłego z 1939 r. Tak jak pod koniec XVIII wieku nie potrzebowaliśmy Kościuszki, który rozpalił powstanie (trzeba było siedzieć pod rosyjską miotłą i czekać na lepszą koniunkturę międzynarodową, która jak wiadomo już za nieco ponad 10 lat nadeszła). Więc może Donek, który będzie grał w piłkę na zapleczu Pałacu Namiestnikowskiego nie będzie złym rozwiązaniem na najbliższe 5 lat.  


Kim jest dziś Lech Kaczyński? Przyjacielem pedofila, przyjacielem banderowcy Juszczenki, osobą która podpisze traktat Lizbońsko – Buczacki. To już nie jest mój prezydent, to nie jest szeryf, to jakaś karykatura dawnego Lecha Kaczyńskiego. Albo tamtego Lecha Kaczyńskiego nigdy nie było, była osoba, która znalazła się dobrym czasie w dobrym miejscu i perfekcyjnie ten czas wykorzystała.  

 



 

Fredd
O mnie Fredd

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka