Dlatego, że ten samolot jest zdalnie sterowany. Tylko nikt nie wie kto trzyma w swoich rękach to zdalne zderowanie i jakie ma ono funkcje. Jakimi elementami samolotu można za jego pomocą sterować. Jakie elementy samolotu można włączać i wyłaczać. Czy można odpalać zdalnie jakieś zapalniki. No i najważniejsza sprawa - nie wiadomo jaki jest zasięg tego zdalnego sterowania.
Tym zdalnie sterowanym samolotem powinno się wysyłać w podróże służbowe dziennikarzy, a także prokuratorów i członków komisji do badania wypadków lotniczych. Oczywiście do Moskwy i oczywiście w mgliste, jesienne poranki. Może wówczas byliby bardziej dociekliwi i niezależni w badaniu przyczyn katastrofy podobnego samolotu. W końcu im więcej wiesz, tym masz większe szanse na przeżycie. A nic tak nie motywuje do pracy jak troska o własną d...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)