Trwa właśnie uroczytość w Katyniu, w której biorą rodziny ofiar tragedii Smoleńskiej, a także panie prezydentowe Miedwiediewa i Komorowska.
Szczebel uroczystości jest więc dość wysoki. Należy zakładać, że tłumaczka też jest nieprzypadkowa.
Warto więc zastanowić się czemu służą takie ewidentne kłamstwa w tłumaczeniu:
- zamiast "pomordowanych" tłumaczka z uporem używa po rosyjsku słowa "poległych"
- a "czystki etniczne" to w tłumaczeniu na rosyjski "rozstrzelania na rozkaz Stalina"
Uczyli nas kiedyś na siłę rosyjskiego, więc niech wiedzą, że nie damy się teraz tak łatwo okłamywać.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)