Podobno 76% społeczeństwa jest za dopuszczeniem do powszechnego użycia metody in vitro. Tak wychodzi w sondażach.
Tylko co społeczeństwo wie o tej metodzie ? Niewiele, albo nawet nic.
Więc na jakiej zasadzie wypowiada się w badaniach opinii? To proste - ludzie powtarzają to co usłyszą w telewizji albo przeczytają w gazetach. A że zdedydowana większość mediów jest lewicowa, to wynik sondaży jest łatwy do przewidzenia. Ludziom coraz trudniej obronić się przed nachalną lewicową propagandą sączącą się zewsząd. Nawet w serialach dominuje jeden światopogląd.
Ja też niewiele wiem o metodzie in vitro (czyli "w szkle"). Ale w tej sprawie ufam Kościołowi. I swojej intuicji, która mi podpowiada, że do tego, co promuje lewica, trzeba podchodzić z dużą rezerwą. Bo lewicowe pomysły na początku zawsze wydają się interesujące i mają służyć dobru ludzkości. Z reguły okazują się jednak nieszczęściem dla ludzi. Weźmy choćby XX-wieczne kraje "powszechnej szczęśliwości" takie jak ZSRR, III Rzesza czy Kambodża.
No i pamiętam te dziewczynki z "Seksmisji", które były nieszczęśliwe bo nie miały tatusiów.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)