Wielku kandydatów w wyborach samorządowych ma w swoich programach rozbudowę bądź budowę systemów monitoringu w miastach.
Przestrzegam wszystkich przed takimi kandydatami. Systemy monitoringu wcale nie służą obywatelom, No, bo czy ktoś słyszał o korzyściach jakie społeczeństwo odniosło z wprowadzenia monitoringu w wielu miastach? Tylko proszę o konkrety, a nie o hasła w stylu "Poprawa bezpieczeństwa obywateli".
Ale na pewno każdy słyszał o wykorzystywaniu systemu kamer miejskich do wyszukiwania źle zaparkowanych samochodów, po to, żeby zakładać blokady na koła i karać ich właścicieli mandatami.
Systemy monitoringu są kolejnym narządziem ograniczania wolności. Jest to tym bardziej perfidne, że ich instalowanie odbywa się pod hasłem troski o bezpieczeństwo obywateli.
Jeżeli nie sprzeciwimy się tego typu praktykom, to już niedługo każdemu z nas władza zamontuje układ scalony (chipa) z GPS-em i będziemy permanentnie monitorowani. Już dziś słychać z ust poważnych polityków, że władza zamierza wyposażyć nas w dowody osobiste z chipami (czywiście na nasz koszt), w których będą zapisane różne informacje o obywatelach, między innymi odciski palców.
Kiedyś odciski palców trafiały do policyjnych kartotek po tym, jak ktoś popełnił przestępstwo - mówiło się, że ktoś "jest notowany" przez policję, bo miał konflikt z prawem. Wystarczy pooglądać filmy z lat 70-tych czy 80-tych.
Teraz władza chce każdego obywatela potraktować jak przestępcę i wpisać do kartoteki jego odciski palców.
Wolność ma dla mnie ogromną wartość i dlatego nie zgadzam się z tym, żeby władza traktowała mnie jak przestępcę.
I na pewno nigdy nie zagłosuję na kandydata, który ma w swoim programie budowę, rozbudowę czy udoskonalenie systemu inwigilacji obywateli zwanego w nowomowie 'monitoringiem miasta'.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)