Po pierwszym spotkaniu rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej z premierem Tuskiem pani Małgorzata Wassemann wyszła zadowolona i pełna wiary w dobre intencje premiera Tuska.
Z dzisiejszego spotkania pan Wassermann, na znak protestu, wyszła rozgoryczona.
Co się zmieniło pomiędzy poprzednim spotkaniem i obecnym?
Poprzednie było przed wyborami. Więc premier Tusk musiał udawać i udawał, że udzieli odpowiedzi na zadane pytania.
Od samego początku wiedziałem, że na żadne pytania premier nie odpowie, a wszystko skończy się to tak jak się dziś skończyło dziś. I nie tylko ja to wiedziałem.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)