W dyskusji na temat braku wolności słowa w Polsce, a w szczególności braku wolności słowa w polskich mediach, rację ma Jan Pietrzak.
Jak słusznie zauważył Pan Jan Pietrzak największą przeszkodą w stworzeniu wolnych mediów w Polsce nie jest obecna władza. Platforma Obywatelska wykorzystuje obecną sytuację, tak jak wcześniej sytuację wykorzystywały PiS, SLD, LPR czy PSL gdy były u władzy.
Problemem nie jest to, że przy zmianie władzy wyrzuca się dziennikarzy kojarzonych z poprzednią władzą i obsadza media swoimi ludźmi - to jest tylko skutek. Główną przyczyną problemów, nie tylko z mediami, jest ogólny brak wolności w Polsce, a tylko skutkiem tego braku wolności jest brak wolności słowa w mediach.
Największą przeszkodą dla stworzenia wolności słowa w Polsce jest Krajowa Rada Radiofonii, dziwny, pozbawiony kontroli twór, który przydziela koncesje i może też te koncesje odebrać. Jeszcze większym problemem jest fakt, że przydział tych koncesji nie odbywa się automatycznie, po spełnieniu określonych wymagań (z góry znanych), ale to czy ktoś dostanie koncesje czy nie, czy koncesja zostanie przedłużona czy nie zostanie przedłużona, zależy do Pana Dworaka - działacza PO. Żeby nie było wątpliwości - wcześniej zależało to od działaczy PiS, SLD czy PSL. I było to tak samo złe dla wolności mediów w Polsce.
Jeżeli chcemy mieć wolne media, zacznijmy od likwidacji KRRiTV. Kolejnym krokiem musi być zniesienie innych nakazów, zakazów i koncesji ograniczających powstawanie i działanie gazet, stacji radiowych i telewizyjnych. Im więcej powstanie gazet, stacji radiowych i telewizyjnych, tym trudniej będzie władzy kontrolować wolność słowa. I o to właśnie chodzi.
Nie ma wolności mediów bez wolności gospodarczej i wolności obywateli.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)