Włączyłem z przyzwyczajenia w niedzielę o 10:00 TVP Info, a tu niespodzianka. Zamiast Antysalonu kwiat wojującego polskiego feminizmu.
Czyżby chodziło o to, żeby w stałych widzach programu pana Rafała Ziemkiewicza wywołać poczucie winy? Chyba powinniśmy złożyć samokrytykę, posypać głowy popiołem i nawrócić się na jedynie słuszną, najbradziej postępową i awangardową ideologię XXI wieku?
Czy pani Środzie nie przeszkadza, że występuje w programie, w którym nie są zachowane parytety płci?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)