Terry Asic Terry Asic
1147
BLOG

Co się nie udało w katastrofie smoleńskiej

Terry Asic Terry Asic Polityka Obserwuj notkę 5

Im dłużej się na tym zastanawiam i im więcej faktów poznajemy tym bardziej wszystko zaczyna się układać w jedną całość, jak puzzle. I coraz bardziej jestem przekonany, że wszystko to co miało miejsce 10 kwietnia na lotnisku Smoleńsk Północny nie stało się przypadkiem.

Bo czy przypadkiem może być, że dowódcą samolotu lecącego do Smoleńska był kapitan Protasiuk, który leciał jako drugi pilot do Gruzji? Czy przypadkiem były te wszystkie wcześniejsze awantury o samolot? Czy może wreszcie przypakowe było to, że jeden z najlepszych agentów PRL-u został nagle wezwany do ambasady w Moskwie, żeby przygotowywać obie wizyty w Katyniu? Trochę za dużo tych przypadków i dziwnych zbiegów okoliczności.

Katastrofa smoleńska była doskonale zaplanowana i przygotowana. Ta wersja wydaje się coraz bardziej prawdopodobna.

I prawie wszystko się udało. W ciągu kilku minut ze sceny politycznej zniknął prezydent, najlepsi ludzie z jego kancelarii, wszyscy najwyżsi dowódcy wojskowi, szef IPN, szef NBP i wielu czołowych działaczy opozycyjnej partii. Czy ktoś kto chciał pozbyć się niewygodnych ludzi mógłby sobie wymarzyć coś piękniejszego?

W tym miejscu samo ciśnie się na usta pytanie Cui bono? Opowiedź na to pytanie niech każdy znajdzie sam. To byli na pewno Źli Ludzie.

Czy wszystko jednak poszło zgodnie z planem? Niestety nie (niestety dla tych, którzy odnieśli korzyść). Zawiodło społeczeństwo, które nie zareagowało zgodnie z przewidywaniami mimo wieloletniego urabiania przez "zaprzyjaźnione media". Tak, wszystko zespsuli ludzie. Tysiące ludzi, którzy przychodzili pod pałac prezydencki przynosząc znicze i kwiaty. Tysiące ludzi, którzy ustawili się na ulicach Warszawy, gdy przywieziono trumnę z ciałem Pana Prezydenta i jego żony. Było ich znacznie więcej niż wtedy kiedy ulicami Warszawy przejeżdżał Jan Paweł II (może poza pierwszą pielgrzymką, podczas której witały go porównywalne masy ludzi).

Dlatego tak ważne jest, żeby nie zapomnieć tego co było. Ważne jest, żeby pamiętać, że jak śpiewał Niemen "dobrych ludzi jest więcej". To, że w połeczeństwie przważają ludzie dobrzy, kochający Polskę było w tamte dni widoczne, bardzo widoczne. Dlatego Źli Ludzie, którzy pokazywani są często w telewizji i to już od wielu, wielu lat, tak bardzo się tego boją. Tak bardzo im zależy, żeby ludzie jak najszybciej zapomnieli to, co sami widzieli na ulicach stolicy. Dobrze, że powstał taki film jak "Solidarni 2010", bo jest on zapisem tamtych chwil i nawet jak niektórzy będą chcieli, żeby nasze dzieci i wnuki o tym nie wiedziały, żeby nie uczyły się o tym w szkołach, to zawsze będziemy mogli pokazać im ten film.

Już niedługo rocznica 10 kwietnia. Ciekawe co Źli Ludzie szykują na ten dzień?

Terry Asic
O mnie Terry Asic

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka