Jest jedna rzecz, która się zmieniła w polskiej polityce po katastrofie smoleńskiej. Politycy przestali udawać, że mówią sobie na Pan i w programach telewizyjnych zaczęli sobie mówić po imieniu. Okazało się, że bez względu na przynależnoć partyją wszyscy dobrze się znają i są dobrymi kolegami.
Te ich kłótnie są więc tylko udawane, tak jak cały PRL-Bis. Bo jak powiedział kiedyś w TVN24 Jacek Pałasiński komentując zmiany władzy w Egipcie "W każdym kraju są ci, którzy rządzą i ci, którzy sprawują rzeczywistą władzę." Wiemy kto w Polsce "rządzi", bo tych pokazują w TV. Nie wiemy kto sprawuje rzeczywistą władzę.
Innych zmian po Soleńsku, w polskiej polityce nie zauważyłem.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)